Giertych modli się za minister edukacji
Po lawinie wpadek w maturalnych pytaniach minister edukacji Katarzyna Hall całą winę zwaliła na swego poprzednika, Romana Giertycha. "Modlę się codziennie za panią minister, żeby nie miała wypadku drogowego, bo jak by miała wypadek drogowy, to by policji powiedziała, że winien jest Giertych" - odgryza się były minister.
- Szef egzaminatorów podał się do dymisji
- Znowu błąd. Teraz w maturze z matematyki
- Giertych pozywa dziennikarzy... po stokroć
- Giertych: Kaczyński chciał wsadzić rząd
- Matura z fizyki na podstawie... Wikipedii
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Minister Hall poskarżyła się, że "zarządzanie ministerstwem przez Romana Giertycha (...) mocno zachwiało (...) stabilnością procedur komisji egzaminacyjnych". Dodała, że prace nad feralnymi pytaniami maturalnymi rozpoczęły się ponad rok przed tegorocznym egzaminem dojrzałości.
"Pani minister próbuje na mnie zrzucić odpowiedzialność za przeprowadzenie matury w roku 2008. To jest zupełnie absurdalne, bo ja nie miałem żadnego wpływu na te pytania i na procedury" - zapewnia jednak Roman Giertych.
Dla byłego ministra tegoroczne wpadki z błędnymi pytaniami to dowód na to, że przydałaby się wymyślona przez niego amnestia maturalna. Taka amnestia umożliwiała uzyskanie świadectwa dojrzałości maturzyście, który oblał jeden z egzaminów, ale ze wszystkich testów miał średnią co najmniej 30 procent. Łeb amnestii ukręcił jednak Trybunał Konstytucyjny w styczniu 2007.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!