Będzie strajk w telewizji Berlusconiego?
Pracownicy telewizji premiera Włoch Silvio Berlusconiego zapowiedzieli strajk, który w niedzielę i poniedziałek może sparaliżować funkcjonowanie jej trzech ogólnokrajowych stacji, oglądanych przez miliony widzów. Wydarzyłoby się to po raz pierwszy.
- Skype trafi do... telewizorów
- Sylwester przed telewizorem: co wybrali Polacy?
- Strajk na planie filmów, seriali i reklam
- Rozszerza się protest w radiowej Trójce
- TVP bombarduje nas reklamami
- Orzeł oficjalnie szefem TVP
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Powodem protestu jest decyzja o likwidacji własnych charakteryzatorni, pracowni krawieckich i usług fryzjerskich oraz zlecenie ich zewnętrznej firmie.
Przeciwko tym planom, których realizacja ma rozpocząć się 1 lutego, zaprotestowały największe związki zawodowe, działające w koncernie telewizyjnym Mediaset, założonym przez szefa rządu. Proklamowały one strajk 10 i 11 stycznia, po 8 godzin na dwóch zmianach dziennie.
Charakteryzatorki zwróciły się bezpośrednio do premiera Berlusconiego z apelem o interwencję w sprawie decyzji kierownictwa koncernu, którego wiceprezesem jest jego syn - Piersilvio. W otwartym liście do szefa rządu przypomniały, że od początku działalności Mediaset istniały tam pracownie charakteryzatorskie i fryzjerskie oraz krawieckie.
Solidarność z protestującymi makijażystkami, fryzjerami i krawcami wyrazili dziennikarze redakcji serwisów informacyjnych w stacji Canale 5.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!