Haitańczycy dostają SMS-y od zmarłych
"Przyślijcie pomoc, jeszcze żyjemy" - tysiące takich SMS-ów dostają Haitańczycy. W stolicy, zniszczonej przez trzęsienie ziemi, znów działają komórki. Krewni i przyjaciele dziesiątek tysięcy zabitych odczytują teraz błagania o pomoc i poruszające pożegnania od tych, których można było uratować.
- Amerykanie wykradają haitańskie dzieci
- Kolejne wstrząsy na Haiti
- 200 tysiącom Haitańczyków grozi amputacja
- 14 dni pod gruzami. Przeżył wbrew naturze
- "Lekarze muszą amputować piłką do drewna"
- Koniec poszukiwań, teraz liczą się żywi
- 150 tysięcy ludzi zginęło na Haiti
- 11 dni po trzęsieniu uratowali mężczynę
- Czekali na ratunek dziesięć dni pod gruzami
- Trzęsienie ziemi na Filipinach
- Travolta zawiózł na Haiti jedzenie i sektę
- Na Haiti handlują sierotami po trzęsieniu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
32-letnia Rene Emile opowiada, że 12 stycznia jej mąż był na zajęciach w college'u w Port-au-Prince. Budynek zawalił się. Dopiero teraz do kobiety dotarł rozpaczliwy SMS: "Przyślij pomoc, jeszcze żyjemy. Niech Bóg cię błogosławi i niech jego twarz lśni nad tobą. Kocham cię". "To jest wszystko, co zostało mi po mężu - kilka słów na ekranie komórki" - mówi kobieta.
Takich SMS-ów i wiadomości nagranych na poczcie głosowej Haitańczycy dostają tysiące. To dowód na to, że wiele uwięzionych pod gruzami można było uratować, gdyby pomoc zjawiła się szybciej.
Haitańskie władze podają, że w masowych grobach pochowano już ponad 150 tysięcy ludzi, a ostateczny wstrząsający bilans może być wyższy niż liczba zabitych przez tsunami w 2004 roku.
Szacuje się, że około półtora miliona ludzi nie ma gdzie mieszkać. Milion dzieci straciło rodziców. Tysiące ludzi jest rannych.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!