Program przewidujący na 2020 rok powrót człowieka na Księżyc, gdzie amerykańscy astronauci lądowali ostatnio w 1972 roku, nakreślił poprzedni prezydent George W. Bush.

Wraz ze wzrostem deficytu budżetowego stopniowo redukowano jednak fundusze na ten projekt i na inne wyprawy statków kosmicznych poza orbitę okołoziemską.

W nowym budżecie obcięto także środki finansowe na nową rakietę Ares I i kapsułę kosmiczną Orion, które według planów NASA miały zastąpić wahadłowce kosmiczne, przeznaczone do wycofania.

Rakieta Ares I, nad którą pracowano już od czterech lat, miała przewozić załogi na krążącą wokół Ziemi międzynarodową stację kosmiczną.

Według nowej koncepcji, do orbitalnej stacji kosmicznej będą astronautów dowozić rakiety zbudowane przez prywatne firmy, które otrzymają na ten cel pomoc finansową z budżetu.

Zmianę planów krytykują już Republikanie w Kongresie. Ich zdaniem nie ma sensu porzucać programów NASA, która ma wieloletnie doświadczenie w podboju kosmosu, na rzecz niesprawdzonych firm prywatnych.

Dotychczas NASA projektowała statki kosmiczne - budowane tylko przez prywatne firmy - i kierowała ich lotami; obecnie miałby to robić sektor prywatny.