Mieszkańcy Obamy świętują zwycięstwo
Obama wpadło w szał zwycięstwa. Tak, wpadło, bo Obama to japońskie miasteczko, którego mieszkańcy popierali kandydata Demokratów na prezydenta USA. To była prawdziwa feta - z koncertami i pokazem sztucznych ogni.
- Obamomania i bushofobia
- Obama wybiera się do Polski
- Żona i córka Obamy zawisły w muzeum
- Kowal: Teraz USA szybko zniosą wizy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Koszulki z Obamą, "obama suszi" i inne gadżety z podobizną prezydenta-elekta rozchodziły się jak świeże bułeczki. Ustawiono też wielkie telebimy, transmitujące wyścig wyborczy, a na scenie wystąpił zespół "Obama girls".
Japończycy to naród praktyczny, więc oprócz świątecznego nastroju już zaczęli liczyć na turystów, którzy będą pewnie chcieli odwiedzić ich miasto. Zaprosili też prezydenta-elekta do odwiedzenia Obamy, a także szykują delegację na zaprzysiężenie zwycięzcy wyborów w USA - pisze "Japan Times".
Wszystko zaczęło się w lutym tego roku, gdy Obama przyjechał do Japonii. Mieszkańcy miasteczka postanowili skorzystać ze szczęśliwego zbiegu okoliczności i wysłali mu list z poparciem. Od tego czasu coraz więcej mieszkańców przyłączało się do wspierania Obamy. W końcu to darmowa reklama.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!