Obradujący tego dnia w Brukseli szefowie MSZ państw unijnych omawiali m.in. raport szefowej dyplomacji UE Catherine Ashton o wspólnej polityce bezpieczeństwa i obrony. Ma on ukierunkować dalsze prace nad rozwojem zdolności wojskowych UE. Polska postuluje stworzenie wspólnego, stałego dowództwa planowania akcji wojskowo-cywilnych w UE.

Jeszcze nie ma wniosków z posiedzenia i nie jestem pewien, czy będą - powiedział dziennikarzom w Brukseli w przerwie obrad Sikorski. "Dyskusja była trudna" - zaznaczył. Przyznał, że punktem zapalnym okazało się dowództwo planowania akcji wojskowo-cywilnych. "Prawie wszyscy są za" - zauważył. Nie chciał wymieniać, które kraje są przeciwne wspólnej kwaterze UE, ale nieoficjalnie wiadomo, że głównie Wielka Brytania. Niechętna jest również Litwa.

"W tej chwili Wysoka Przedstawiciel (Ashton) zaprezentowała raport, który jest przez wszystkich chwalony, a w którym zawarte są pewne opcje co do dalszego rozwoju wspólnej polityki bezpieczeństwa" - poinformował Sikorski. Jak dodał, zdecydowana większość krajów uważa, że "powinniśmy pracować dalej na bazie raportu, rozpracować w szczegółach możliwości zaproponowane w raporcie, oczywiście z uwzględnieniem kosztów".

"Przypomnę, że koncepcja wzmocnienia wspólnej polityki bezpieczeństwa i obronności była wynikiem moich ustaleń z poprzednim ministrem spraw zagranicznych Francji Bernardem Kouchnerem, (...) później inicjatywa przekształciła się we wspólny tzw. +list weimarski+ Polski, Francji i Niemiec do Wysokiej Przedstawiciel, który to list uzyskał akceptację wszystkich państw członkowskich" - przypomniał Sikorski.

W liście weimarskim do Ashton z grudnia 2010 roku Sikorski wraz z ministrami spraw zagranicznych Francji i Niemiec przekonywał o konieczności wzmocnienia struktur planistycznych europejskich operacji bezpieczeństwa m.in. poprzez stworzenie wspólnego dowództwa w UE.

Dowództwa operacyjne do działań UE w ramach europejskiej polityki bezpieczeństwa i obrony znajdują obecnie, w zależności od akcji, w Wielkiej Brytanii, Francji, w Niemczech, we Włoszech i w Grecji. Dowództwa są powoływane każdorazowo na drodze oddzielnej decyzji. Rolę takiej siedziby dowodzenia podczas operacji wojskowej UE w Czadzie w 2008 roku przyjął Paryż.

Z Brukseli Julita Żylińska (PAP)

jzi/ aby/ ap/ mag/