Śmierć Kadafiego tchnęła nowego ducha w trwające od marca antyprezydenckie protesty w Syrii - zauważa agencja Associated Press. W piątek po zakończonych modlitwach demonstranci wylegli na ulice miast mimo większej niż zazwyczaj liczby funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa - podał Reuters.

Uczestnicy skandowali hasła, że syryjski reżim upadnie jako następny. "Kadafi skończony, teraz twoja kolej, Baszar!" - krzyczeli w Maaret an-Numaan w prowincji Idlib na północnym zachodzie kraju. Trzymali też transparenty z napisem: "Gratulujemy zwycięstwa libijskim powstańcom". Na jednym z przedmieść Damaszku dziesiątki demonstrantów wznosiły hasła wzywające Asada do ustąpienia.

Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka podało, że siły bezpieczeństwa zastrzeliły w piątek dwie osoby w mieście Hims. Od początku antyreżimowych protestów w marcu tego roku zginęło w Syrii ponad trzy tysiące ludzi - szacuje ONZ.