Łukaszenka powiedział dziennikarzom, że reakcja UE na działania strony białoruskiej w odpowiedzi na rozszerzenie przez UE sankcji wobec Białorusi to absolutna histeria. Jak widzicie, w jej awangardzie stoją dwa typy polityków, czy raczej dwa typy od polityki: jeden minister mieszka w Warszawie, a drugi w Berlinie - oświadczył Łukaszenka. Białoruskie media dodają, że chodzi o szefów dyplomacji Radosława Sikorskiego i Guido Westerwellego.

O Polsce Łukaszenka powiedział: Rozumiem, jeśli jeden nasz sąd nie może się powstrzymać. Mówię przecież, że tam mają już mapy narysowane aż do Mińska i to niby terytorium Polski. Jakoś przecież trzeba te rysunki podpierać, umacniać, uzasadniać.

Dodał jednak, że nie wie, jaki związek ci politycy mają z polskim narodem czy polski naród z tymi politykami. (...) Dla Polski to w ogóle obce typy. To jasne, czyją politykę prowadzą. Nie rozwinął przy tym tej myśli.

Co się tyczy tego drugiego, ni to różowego, ni to niebieskiego, który krzyczał o dyktaturze, to pomyślałem sobie: lepiej być dyktatorem niż niebieskim. Słowo niebieski ma też po rosyjsku drugie znaczenie i jest określeniem homoseksualisty. Westerwelle nie ukrywa swego homoseksualizmu.

Łukaszenka odniósł się też do rządów nazistowskich: Wszyscy pamiętamy połowę ubiegłego wieku i co świat dostał od dyktatury.() Nasz naród jeszcze nie przyszedł po tym do siebie. Dlatego nie mają prawa wypominać nam jakiejś dyktatury.

Łukaszenka powtórzył, że Białoruś będzie ostro reagować na sankcje Zachodu. Uprzedzałem ich wcześniej, że będziemy bardzo ostro reagować na ich tak zwane sankcje. Tak też robimy. Tak postąpiłoby każde państwo. Nikomu nie przeszkadzamy żyć i nie będziemy przeszkadzać. Ale domagamy się, by nas szanowano - powiedział.

Jak dodał, Zachód chce zniszczyć stabilność Białorusi i państwo białoruskie.

Odnosząc się do rozszerzenia listy osób objętych zakazem wjazdu do UE o sędziów, przypomniał, że sąd powinien być niezawisły, a tymczasem przedstawiciele UE zaczęli naciskać na sędziów. Nacisk na sędziów nie jest przypadkowym sygnałem. Patrzcie: jeśli będziecie sądzić nie tak, jak chcą w Brukseli czy Waszyngtonie, to nie wydamy wam wizy - powiedział Łukaszenka.

We wtorek ministrowie ds. europejskich państw Unii Europejskiej formalnie zatwierdzili nowe sankcje wobec Białorusi w postaci zakazu wizowego oraz zamrożenia aktywów wobec 21 kolejnych przedstawicieli reżimu białoruskiego odpowiedzialnych za łamanie praw człowieka i represje wobec opozycji. Tego samego dnia władze Białorusi zwróciły się do ambasadorów UE i Polski, aby opuścili ten kraj i udali się na konsultacje oraz wezwały swoich ambasadorów w Brukseli i Warszawie na konsultacje do Mińska. W odpowiedzi Bruksela podjęła decyzję o wycofaniu ambasadorów państw UE z Mińska.