Zgodnie z decyzją Watykanu biskup Franz Peter Tebartz-van Elst ma pozostać poza diecezją do czasu wyjaśnienia wątpliwości wokół prowadzonych przez niego inwestycji. Ma to potrwać od dwóch do trzech miesięcy. Pod jego nieobecność diecezją kierować będzie wikariusz generalny.

Biskup z Limburga od tygodni krytykowany jest w Niemczech za ogromne koszty budowy swojej nowej siedziby. Początkowo miały one wynieść kilka milionów euro, ale okazuje się potrzebne będzie od 30 do 40 milionów. Biskup oskarżany jest także o zamiłowanie do luksusu, m.in loty pierwszą klasą oraz autorytarny styl zarządzania diecezją.

Niemieckie media odczytują dzisiejszą decyzję Watykanu jako zwycięstwo biskupa. Spodziewano się bowiem o wiele bardziej zdecydowanej reakcji papieża Franciszka. Komentatorzy podkreślają, że za trzy miesiące w Limburgu wszystko znowu może być po staremu.