Sąd w Kijowie wycofał zarzuty wobec lidera AutoMajdanu Dmytro Bułatowa. Mężczyzna jeszcze dziś opuści terytorium Ukrainy. Według nieoficjalnych informacji Polskiego Radia, ma trafić - przez Rygę - na Litwę.
Wyjazd Bułatowa udało się załatwić dzięki negocjacjom, w których brali udział unijni dyplomaci oraz biznesmen i opozycyjny polityk Petro Poroszenko.

Pierwsza akcja AutoMajdanu odbyła się po pobiciu studentów 30 listopada. Najliczniejszy był jednak wyjazd do Nowych Piotrowców pod Kijowem, gdzie jest rezydencja prezydenta Wiktora Janukowycza „Międzygórze”. Wzięło w nim udział kilkaset samochodów. Później co najmniej kilkunastu uczestników tego protestu w wyniku procesów sądowych, na podstawie wątpliwych dowodów, straciło swoje prawa jazdy na kilka miesięcy. Wielokrotnie nieznani sprawcy niszczyli też samochody aktywistów AutoMajdanu.