Służba Bezpieczeństwa Ukrainy twierdzi, że Rosjanie są w stanie podsłuchiwać wszystkie rozmowy telefoniczne na terytorium tego kraju. SBU oskarża także Moskwę o blokadę telefonów deputowanych.

Szef Służby Walentyn Nalywajczenko powiedział, że Rosjanie przejęli centralę telefoniczną na Krymie i zamontowali tam specjalne urządzenia pozwalające podsłuchiwać rozmowy prowadzone zarówno przez telefony komórkowe, jak i stacjonarne. Walentyn Nalywajczenko dodał przy tym, że urządzenia są też wykorzystywane, aby paraliżować pracę aparatów telefonicznych deputowanych. Ma do tego dochodzić już od 2 dni. Z czymś takim spotykamy się po raz pierwszy, musimy temu przeciwdziałać - mówił Walentyn Nalywajczenko.

Wbrew tym deklaracjom, ukraiński system telekomunikacyjny był jednak podsłuchiwany już wcześniej, o czym mogli przekonać się unijni i amerykańscy dyplomaci, których rozmowy telefoniczne zostały ujawnione na początku roku. Wtedy też na to, że ich telefony są paraliżowane skarżyli się deputowani ówczesnej opozycji. Wykorzystywano wtedy specjalne oprogramowanie, które wydzwaniało pod konkretny numer co kilka minut. 

>>>Wydarzenia na Ukrainie. RELACJA NA ŻYWO