Grupa ma nazwę "Cywilna Obrona Ukrainy" i liczy w tej chwili 7 tys. członków. Jej szefem jest Władimir Prokopienko, który w ostatnich dniach wypowiadał się kilkakrotnie w rosyjskich mediach. Mówił w nich o potrzebie wysyłania Rosjan na Ukrainę, by włączali się aktywnie w "pokojowe protesty" po niedawnym "przewrocie" w Kijowie - cytuje BBC tvn24.pl.

Na profilu grupy można znaleźć rady jak nie zwracać na siebie uwagi przy przekraczaniu granicy. "Pamiętajcie, jesteście tylko turystami" - głosi wskazówka.

W ukraińskich mediach pojawiło się ostatnio wiele niepotwierdzonych do końca informacji o opłacanych przyjazdach Rosjan do Doniecka i Charkowa, gdzie następnie uczestniczą oni - jak piszą miejscowe media - w protestach skierowanych przeciwko nowym władzom w Kijowie i "faszystom" z Majdanu.

Czy uważasz, że na Krymie dojdzie do walki zbrojnej?