Jak dodaje Deszczyca, liderzy Naddniestrza oznajmili, że pragną przyłączenia tego terytorium do Rosji. Mają się przy tym powoływać na wyniki referendum jeszcze z 2006 roku -  ponad 90 proc. mieszkańców opowiedziało się wówczas za wejściem republiki w skład Federacji Rosyjskiej.

- W tym kontekście jeszcze większe zaniepokojenie budzi fakt, że jeśli spojrzeć na mapę, to można zrozumieć plany zdestabilizowania sytuacji we wschodnich obwodach Ukrainy i na południu, a w szczególności w Odessie, które dałyby Federacji Rosyjskiej podstawę do utworzenia korytarza między Rosją, Krymem i Naddniestrzem kosztem ukraińskich obwodów południowych i wschodnich -  podkreślił szef ukraińskiego MSZ.

Jak zauważa, Rosja nadal robi wszystko, żeby zdestabilizować sytuację na Ukrainie.

Naddniestrze to autonomiczny rosyjskojęzyczny region Mołdawii, który przy wsparciu Moskwy w 1992 roku praktycznie oderwał się od tego kraju i jest kontrolowany przez Rosję.