Władze w Kijowie przyznają, że nie kontrolują sytuacji w dwóch obwodach na wschodzie kraju - ługańskim i donieckim. Według pełniącego obowiązki prezydenta Ołeksandra Turczynowa, możliwe są prowokacje w kolejnych 6 regionach. Turczynow zapowiedział tworzenie batalionów obrony terytorialnej, ponieważ ani milicja, ani Gwardia Narodowa czy Służba Bezpieczeństwa nie są w stanie kontrolować sytuacji w dwóch obwodach. Ich oddziały są bezradne, a niektóre albo sprzyjają terrorystom albo z nimi współpracują.

Celem prorosyjskich separatystów jest obecnie przejęcie jak największej liczby budynków rad miejskich i obwodowych. Ma to uniemożliwić przeprowadzenie wyborów prezydenckich planowanych na Ukrainie na 25 maja. Separatyści chcą też przeprowadzić niezgodne z konstytucją referendum w sprawie legalizacji samozwańczych Republik Ludowych powołanych w obwodach charkowskim, donieckim i ługańskim i ich ewentualnego dołączenia do Rosji.