Po awarii pociągu eurostar w tunelu pod kanałem La Manche kolejne pociągi stanęły na trasie między Londynem, Paryżem i Brukselą. W trzech stolicach na opóźnione odjazdy czekają tłumy podróżnych. Powodem awarii była przerwa w zasilaniu o 8:30 czasu środkowoeuropejskiego.

Około 380 pasażerów pociągu z Londynu ewakuowano z jednego z dwóch głównych tuneli kolejowych do trzeciego tunelu serwisowego, którym odjechali następnie na francuską stronę. Pociągi eurostar oraz wahadłowce przewożące pojazdy pod Kanałem mogą teraz korzystać tylko z jednego tunelu, co spowodowało również długie kolejki samochodów w obu terminalach, w Calais i Folkestone. Na londyńskim dworcu St Pancras z godziny na godzinę rośnie tłum pasażerów.

Nawet ci, którzy dostali się już do pociągów, narażeni byli na wielogodzinne oczekiwanie, jak prezenterka dzienników telewizyjnych BBC Sophie Raworth (wym. soufi rołerf), która miała dojechać do Lille o 9 rano. Jak relacjonowała przez telefon, pociąg stał na dworcu St Pancras prawie 2 godziny. W końcu ruszyliśmy, ale nie mam pojęcia kiedy dojedziemy - mówiła.

Dyrekcja Eurostara zapewnia, że awaria zostanie usunięta jeszcze dzisiaj, a jutro ruch pociągów będzie się odbywał normalnie. Tunel pod Kanałem La Manche świętował w zeszłym miesiącu swoje 20-lecie. W tym czasie doszło w nim do czterech pożarów, ale zawsze w wahadłowcach przewożących tylko ciężarówki.



Informacyjna Agencja Radiowa(IAR)Grzegorz Drymer/Londyn/dw