Rosyjski prezydent będzie honorowym gościem wielkiej defilady z okazji 70. rocznicy wyzwolenia Belgradu i zwycięstwa nad faszyzmem. Wcześniej odbędzie rozmowy z prezydentem Nikolićem i premierem Aleksandarem Vućićem. Zdominują je prawdopodobnie sprawy ekonomiczne. Oczekuje się, że dojdzie do wypracowania porozumienia w kwestii budowy gazociągu "South Stream", który ma przebiegać przez Serbię.

Na pewno przywódcy przedstawią swoje stanowiska wobec "zimnej wojny" w związku z kryzysem na Ukrainie. Serbia jest jedynym krajem ubiegającym się o przyjęcie do Unii Europejskiej, który nie wprowadził sankcji wobec Rosji. 

CZYTAJ TAKŻE: Putin jedzie do Mediolanu. Wywoła międzynarodowy skandal?>>>

Pojawiają się opinie, że wizyta Putina zaszkodzi wizerunkowi Serbii na arenie międzynarodowej, zwłaszcza w jej staraniach o członkostwo w Unii. Z Brukseli płyną głosy, że Serbia chcąc przystąpić do Wspólnoty musi rozważyć, czy jej stanowisko wobec sankcji Unii nałożonych na Rosję jest właściwe.

Opublikowany 8 października raport Unii o postępach Serbii w procesie integracyjnym, wskazuje, że kraj ten powinien stopniowo harmonizować swoją politykę zagraniczną i bezpieczeństwa. Zachodni dyplomaci anonimowo mówią, że z niepokojem obserwują ostatnią aktywność Rosji na Bałkanach i widzą w tym poważne zagrożenie dla stabilności regionu oraz jego integracji europejskiej.

W Belgradzie Putin może liczyć na ciepłe przyjęcie. Według agencji Faktor Plus, dwie trzecie społeczeństwa ma pozytywny stosunek do przyjazdu prezydenta Rosji. Władimir Putin zostanie uhonorowany najwyższym odznaczeniem - Orderem Republiki Serbii na wielkiej kokardzie - za wybitne osiągnięcia w rozwoju i umacnianiu pokojowej współpracy i przyjaznych stosunków między Serbią a Federacją Rosyjską.

W stolicy Serbii Putin będzie przez 6 godzin. Następnie odleci do Mediolanu na szczyt Europa-Azja.