Stoltenberg zaapelował do Rosji o zmianę jej polityki wobec sąsiadów.

- To był czarny rok dla naszego bezpieczeństwa, a nowy zaczyna się podobnie - mówił Stoltenberg, komentując wydarzenia polityczne ostatnich miesięcy. Sekretarz generalny NATO oskarżał Rosję o destabilizowanie Ukrainy i wspieranie separatystów. Jak mówił, konflikt na Ukrainie pogłębia się i ma przerażające skutki dla cywilów, a Moskwa sama skazała się przez to na izolację.

Stoltenberg zaapelował do Rosji o traktowanie sąsiadów jak suwerenne państwa i do przestrzegania podjętych zobowiązań. 

- Decyzja o sprzedaży broni Ukrainie należy do poszczególnych członków NATO - mówił. Stoltenberg wyjaśnił, że to nie NATO ma broń, ale jego poszczególni członkowie, i to oni będą decydować o jej ewentualnej sprzedaży. - To nie jest sprawa NATO i to nie leży w naszych kompetencjach - powiedział Stoltenberg.

Sekretarz generalny podkreślił, że NATO wspiera Ukrainę na płaszczyźnie politycznej, popiera też reformę i modernizację ukraińskich sił zbrojnych, a także powiększa potencjał obronny Sojuszu we wschodniej Europie. Ułatwi, to jak powiedział Stoltenberg, odpowiedź NATO na wydarzenia na Ukrainie.

Otwierając Konferencję, minister obrony Niemiec Ursula von der Leyen sceptycznie odniosła się pomysłu wysyłania broni na Ukrainę.

- Skoncentrowanie się tylko na dostawach broni mogłoby rozniecić pożar i oddalić nas od oczekiwanego rozwiązania. W regionie już jest za dużo broni - mówiła niemiecka minister.

Von der Leyen dodała, że jej kraj nie będzie obojętny na aktualne wydarzenia międzynarodowe. Jak mówiła Niemcy są gotowe do przewodzenia, ale nie dominacji nad sąsiadami. 

Sytuacja na Ukrainie jest dominującym tematem tegorocznej Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium. Bierze w niej udział 20 przywódców państw i szefów rządów oraz blisko 60 ministrów obrony i spraw zagranicznych z całego świata.

CZYTAJ TEŻ: Szef rosyjskiej Dumy krytykuje "agresywną propagandę" Zachodu >>>