Przewodniczący Dumy Państwowej Siergiej Naryszkin obciążył Zachód odpowiedzialnością za kryzys w stosunkach z Rosją. Rosyjski polityk wziął udział w zorganizowanym na anektowanym Krymie spotkaniu poświęconym konferencji jałtańskiej. Naryszkin zaatakował przede wszystkim Stany Zjednoczone za rozmieszczanie w Europie systemów tarczy antyrakietowej. Rosyjski polityk, wskazując również na przybliżanie się NATO do granic Rosji i amerykańskie interwencje wojskowe w różnych regionach świata, nazwał je podłożem dla Majdanu. W rezultacie do władzy doszły radykalne siły, które rozrywają teraz od wewnątrz jedno z większych państw europejskiego kontynentu - mówił przewodniczący Dumy Państwowej.

Naryszkin powiedział też, że wyjść z obecnej spirali braku zaufania można tylko poprzez uczciwy dialog, nie poddający się wpływom USA. Aby tak się stało, mówił rosyjski polityk, Europa musi pozbyć się agresywnej propagandy, nastawionej na poszukiwanie wroga. Siergiej Naryszkin uważa, że zachodni politycy wykorzystują rosyjski Krym jako powód do konfrontacji. Wezwał ich, by przestali to robić i - jak powiedział - w mieszkańcach półwyspu dostrzegli ludzi wolnych i odpowiedzialnych za swój wybór. 

ZOBACZ TAKŻE: Putin zdradza objawy autyzmu? Diagnoza amerykańskich lekarzy>>>