Do eksplozji w kopalni imienia Zasiadki w kontrolowanym przez separatystów Doniecku doszło wczoraj o świcie. Na miejscu pracowało 15 grup miejscowych ratowników. Ukraińskie władze twierdzą, że na teren kontrolowany przez bojówkarzy chciała dojechać grupa 60 ukraińskich ratowników. Nie zostali oni jednak wpuszczeni. Separatyści twierdzą tymczasem, że propozycja pomocy ze strony Kijowa nie padła.

Kopalnia imienia Zasiadki w Doniecku jest miejscem, gdzie regularnie dochodzi do katastrof górniczych ze względu na bardzo trudne warunki wydobycia, które jest prowadzone na wyjątkowo dużej głębokości przy dużym zagrożeniu eksplozją metanu.

W 2007 roku w wyniku wybuchu gazu zginęło tam 101 górników. Była to największa katastrofa w historii niepodległej Ukrainy. W 1999 roku zginęło 50 górników, a 2 lata później 55. 

ZOBACZ TEŻ: Wybuch w kopalni w Donbasie. Sprzeczne informacje o liczbie ofiar>>>