Irackie wojska wspomagane przez szyickie bojówki rozpoczęły operację odbicia prowincji Anbar na zachodzie kraju. Teren ten jest od miesięcy kontrolowany przez fanatyków z Państwa Islamskiego.

Prowincja Anbar jest niemal w całości zajęta przez radykałów. W ubiegłym tygodniu postawili oni kropkę nad i gdy przejęli centralne miasto prowincji - Ramadi. Wówczas z miasta uciekło około 40 tysięcy osób. Teraz iraccy żołnierze i wspomagające ich szyickie bojówki próbują przegnać fanatyków z całej prowincji Anbar.
Operacja budzi jednak wątpliwości, bo bojówkarze ogłosili, że przejęli nad nią kontrolę. To właśnie oni wcześniej poinformowali w mediach o rozpoczęciu ofensywy. O 5.00 rano konwój naszych bohaterów wyjechał w drogę, śpiewając pieśni zwycięstwa, aby ogłosić początek operacji lufami karabinów - mówił rzecznik szyickich bojówek Ahmed al-Assadi.

Stany Zjednoczone pochwaliły rozpoczęcie ofensywy, ale wyraziły obawę, czy szyickie bojówki nie podsycą irackiego konfliktu etnicznego między szyitami a sunnitami. Kilka tygodni temu, gdy bojówki przegnały sunnickich islamistów z miasta Tikrit, zaczęły plądrować i palić miasto i mścić się na sunnickich mieszkańcach.

Przejęcie Ramadi w Iraku oraz Palmyry w Syrii było największym od wielu miesięcy sukcesem Państwa Islamskiego. UNESCO alarmowało, że w syryjskiej Palmyrze znajdują się bezcenne, starożytne ruiny, którym grozi zagłada. Dzisiaj na jednej ze stron kojarzonych z Państwem Islamskim pojawił się film, na którym widać zabytki, ale są one nietknięte.

ZOBACZ TAKŻE: Terroryści zdobyli ważną cytadelę? Wojna rozlewa się po Syrii>>>