Według wstępnych ustaleń, to techniczna usterka była przyczyną katastrofy rosyjskiego samolotu pasażerskiego w Egipcie. Informuje o tym agencja Reutera, powołując się na źródła zbliżone do służb specjalnych. Tymczasem działająca w Egipcie grupa związana z Państwem Islamskim wydała oświadczenie, w którym twierdzi, że to ona zestrzeliła samolot - opublikowali nawet wideo, które ma potwierdzić ich dokonania. Eksperci wątpią jednak, by była to prawda. Podkreślają, że zestrzelenie maszyny, lecącej na wysokości 9 kilometrów jest niezwykle trudne. W pierwszych komentarzach specjaliści mówią, iż fanatycy operujący na Synaju nie mają takiej broni, którą można dosięgnąć samolot pasażerski.

Tymczasem minister transportu Federacji Rosyjskiej Maksim Sokołow nie chciał jeszcze oficjalnie wskazywać żadnych przyczyn katastrofy samolotu linii "Kogołymavia", zapowiedział tylko, że Rosja weźmie udział w śledztwie. Strona rosyjska weźmie w tym postępowaniu aktywny udział, a jego rezultaty zostaną natychmiast przekazane wszystkim zainteresowanym - dodał rosyjski minister. Moskwa zapowiedziała też samodzielne rozszyfrowanie zapisów czarnych skrzynek zniszczonego Airbusa.

Jak poinformowała ambasada Rosji w Kairze, nikt nie przeżył katastrofy. Na pokładzie maszyny były 224 osoby. Samolot uległ całkowitemu zniszczeniu. Z wraku wydobyto ciała co najmniej 100 ofiar. Jest wśród nich siedemnaścioro dzieci. Egipskie służby ratownicze odnalazły rejestrator lotu. Szczątki maszyny znaleziono w regionie Hassana na południe od miasta Al-Arisz.

Na pokładzie samolotu było 217 pasażerów i 7 członków załogi. Wśród pasażerów było 214 Rosjan i 3 Ukraińców. W związku z tragedią prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił jutrzejszą niedzielę dniem żałoby narodowej. Przekazał też wyrazy współczucia najbliższym

Samolot zniknął z radarów nad okolicami, w których znajduje się siedziba bojowników powiązanych z tak zwanym Państwem Islamskim. Egipskie władze wykluczyły jednak możliwość zestrzelenia maszyny przez terrorystów.  Airbus leciał z Szarm el-Szejk do Sankt Petersburga. 23 minuty po starcie zniknął z radarów.