Zamachowiec, którego zarejestrowano w październiku na greckiej wyspie Leros, miał użyć danych nieżyjącego Ahmada al-Mohammada.

Grecka policja oświadczyła, że z powodu ogromniej ilości fałszywych syryjskich paszportów utrudniona jest rejestracja imigrantów. Pobiera im się odciski palców i sprawdza, czy nie znajdują się na międzynarodowych listach poszukiwanych terrorystów, ale ich dokumenty tożsamości są często nieprawdziwe.

W Turcji kwitnie fałszerstwo syryjskich paszportów, dzięki którym łatwo jest uzyskać status uchodźcy i azyl w Europie. Część imigrantów w ogóle nie posiada dokumentów. Grecki minister obrony narodowej Panos Kammenos przyznał, że niektórzy dżihadyści mogą próbować przedostać się do Europy w tłumie imigrantów. Dlatego potrzebna jest intensywna kontrola i międzynarodowa współpraca tajnych służb w celu wymiany informacji.

Premier Grecji Alekisis Tsipras rozmawia dziś podczas wizyty w Ankarze z tureckim władzami o kryzysie migracyjnym.