- Niezależność wymiaru sprawiedliwości w Polsce jest zagrożona - powiedział Maas w rozmowie z "Bildem". - Unia Europejska nie może się temu bezczynnie przyglądać. Praworządność i demokracja stanowią fundament UE - zaznaczył polityk współrządzącej SPD.

Maas wyraził zadowolenie z faktu, że KE rozważa podjęcie wobec Polski konkretnych sankcji. - Kto wykazuje tak mało poszanowania dla państwa prawa, ten godzi się na polityczną izolację (kraju) - powiedział Maas.

Wiceszef KE Frans Timmermans oznajmił w środę, że KE jest bliska uruchomienia art. 7 traktatu o Unii Europejskiej - dopuszczającego sankcje - w związku z planowanymi w Polsce zmianami w sądownictwie. Timmermans uważa, że znoszą one niezależność sądów i zagrażają rządom prawa w Polsce.

"Bild" odnotowuje, że premier Węgier Wiktor Orban wyraził poparcie dla Polski.

Zgodnie z uchwaloną i oczekującą na podpis prezydenta nowelizacją ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, sędziów do Rady miałby wybierać Sejm. Wybór ten miałby się dokonywać większością 3/5 głosów - co ma gwarantować reprezentatywność wyboru. Kandydatów na członków KRS marszałkowi Sejmu zgłaszałoby prezydium Sejmu lub co najmniej 50 posłów. Mogliby oni wybierać kandydatów wyłącznie spośród sędziów rekomendowanych przez środowiska prawnicze. Prawo do tego miałyby stowarzyszenia sędziów lub prokuratorów, grupy co najmniej 25 sędziów lub prokuratorów, Naczelna Rada Adwokacka, Krajowa Rada Radców Prawnych i Krajowa Rada Notarialna.

Z kolei także już uchwalona i oczekująca na podpis prezydenta nowela Prawa o ustroju sądów powszechnych zmienia zasady powoływania i odwoływania prezesów sądów przez zwiększenie uprawnień ministra sprawiedliwości oraz m.in. wprowadza zasady losowego przydzielania spraw sędziom.

Natomiast również już uchwalona i też oczekująca na podpis prezydenta nowa ustawa o Sądzie Najwyższym zakłada, że jego obecni sędziowie mieliby zostać przeniesieni w stan spoczynku - z wyjątkiem tych sędziów, których na wniosek ministra sprawiedliwości pozostawiłby prezydent. W nowym SN - o połowę mniej licznym od obecnego - pojawiłyby się nowe trzy Izby, w tym Izba Dyscyplinarna (jej sędziowie, z wyższymi wynagrodzeniami, mieliby pewną autonomię nawet względem I prezesa SN), która rozpatrywałaby sprawy dyscyplinarne sędziów i innych zawodów prawniczych.

Jak wskazuje Ministerstwo Sprawiedliwości, podstawowym celem reformy jest m.in. "usprawnienie działania sądów, tak aby zaczęły działać szybko, efektywnie, a wyroki wydawane przez sędziów budziły zaufanie Polaków" oraz "większy stopień demokratyzacji trybu wyboru kandydatów do KRS".

Sami niemieccy sędziowie (Niemieckie Stowarzyszenie Sędziów - Deutscher Richterbund) już w piątek oświadczyli, że polskie władze dążą do stworzenia "politycznie sterowanego wymiaru sprawiedliwości". Tymczasem w Niemczech decyzje dotyczące składu osobowego pięciu niemieckich federalnych sądów rangi najwyższej podejmowane są w trybie współdziałania rządu federalnego i rządów krajowych z Bundestagiem.

Jak przyznał przewodniczący Niemieckiego Stowarzyszenia Sędziów Jens Gnisa w wypowiedzi dla grupy medialnej Redaktionsnetzwerk Deutschland, "co dzień dociera do nich wołanie o pomoc od polskich kolegów".

W Niemczech decyzje dotyczące składu osobowego pięciu niemieckich federalnych sądów rangi najwyższej podejmowane są w trybie współdziałania rządu federalnego i rządów krajowych z Bundestagiem.

Oprócz traktowanego odrębnie Federalnego Trybunału Konstytucyjnego w Niemczech istnieje pięć federalnych sądów rangi najwyższej: Trybunał Federalny, Federalny Sąd Administracyjny, Federalny Trybunał Skarbowy, Federalny Sąd Pracy oraz Federalny Sąd ds. Socjalnych. Według art. 95 niemieckiej konstytucji o powoływaniu sędziów tych pięciu trybunałów decyduje właściwy dla danej dziedziny minister federalny wspólnie z komisją ds. wyboru sędziów, do której należą odpowiedni ministrowie wszystkich 16 rządów krajowych oraz w takiej samej liczbie członkowie wybrani przez Bundestag. Kandydatów na sędziów mogą zgłaszać zarówno członkowie komisji, jak i minister federalny.