Służby bezpieczeństwa podały, że żaden z mężczyzn zatrzymanych w czwartek nie był kierowcą furgonetki, która wjechała w tłum ludzi w centrum Barcelony. Jeden z aresztowanych jest Marokańczykiem a drugi pochodzi z Melilli, hiszpańskiej enklawy w Maroku.

Kierowca furgonetki wjechał w czwartek po południu w tłum na barcelońskiej promenadzie Las Ramblas, zabijając co najmniej 14 osób i raniąc ponad 100. Do przeprowadzenia ataku przyznało się Państwo Islamskie.

W piątek nad ranem w nadmorskim kurorcie Cambrils grupa napastników wjechała samochodem w grupę ludzi, raniąc siedem osób. Policja zabiła pięciu sprawców tego ataku. W piątek zmarła w szpitalu kobieta ranna w tym zamachu. Według władz Katalonii oba te zamachy są ze sobą powiązane.