Niezapowiedziana wizyta Merkel na jarmarku na Breitscheidplatz nieopodal dworca kolejowego ZOO w zachodniej części miasta trwała pół godziny - podała agencja dpa.

Merkel zatrzymała się w miejscu, gdzie składane są kwiaty i stawiane są znicze dla upamiętnienia ofiar zamachu. Kanclerz zastygła w milczeniu, a następnie położyła białą różę - relacjonują niemieckie media.

Merkel rozmawiała z właścicielami stoisk, którzy rok temu byli świadkami zamachu i udzielali pomocy rannym.

Niemiecki tygodnik "Der Spiegel" opublikował ponad tydzień temu list otwarty rodzin ofiar zamachu, które zarzuciły szefowej rządu, że swym postępowaniem przyczyniła się do tej tragedii, a po ataku nie wykazała zainteresowania losem rodzin poszkodowanych.

Zdaniem rodzin rząd Merkel popełnił błędy w polityce migracyjnej i wykazał się "polityczną bezczynnością" wobec zagrożeń.

19 grudnia ubiegłego roku terrorysta Anis Amri zastrzelił w Berlinie polskiego kierowcę i wjechał jego ciężarówką na świąteczny jarmark na śródmiejskim placu Breitscheidplatz, zabijając tam 11 osób i ciężko raniąc 14. Udało mu się zbiec do Włoch, gdzie w cztery dni po zamachu zginął w wymianie ognia z policją.

W przeddzień pierwszej rocznicy zamachu, 18 grudnia, Merkel spotka się w urzędzie kanclerskim z krewnymi zabitych oraz osobami rannymi w zamachu. Następnego dnia w rocznicę terrorystycznego ataku szefowa rządu weźmie udział w odsłonięciu upamiętniającego to wydarzenie pomnika. W uroczystościach będzie także uczestniczył prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier.