Prokurator dodała, że wnioski o pomoc prawną zostaną skierowane do niemieckich śledczych prawdopodobnie w piątek.
powiedziała Lema. dodała prokurator.
Zapewniła, że polska prokuratura zapewniła stronę niemiecką "o gotowości do udzielania błyskawicznej pomocy". odała.
Pytana przez PAP, czy polskim śledczym przekazano wyniki sekcji zwłok kierowcy powiedziała, że dotąd nie. powiedziała.
Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie wszczął śledztwo we wtorek. Jak poinformowała wówczas prokuratura z zebranych materiałów "w sposób niebudzący żadnych wątpliwości wynika", że w Berlinie doszło do zabójstwa polskiego kierowcy.
Postępowanie prowadzone jest w sprawie "zabójstwa Polaka w celu zaboru ciężarówki wraz z naczepą i posłużenia się nią, jako narzędziem do ataku na grupę ludności zgromadzoną na jarmarku świątecznym w Berlinie".
W poniedziałek wieczorem kierowca 40-tonowej ciężarówki wjechał w tłum na jarmarku na Breitscheidplatz w Berlinie, zabijając 12 osób i raniąc blisko 50. Prokuratura podejrzewa, że sprawcą był poszukiwany listem gończym w całej Europie Tunezyjczyk Anis Amri. Jedną z ofiar jest polski kierowca ciężarówki, użytej do staranowania ludzi zgromadzonych na jarmarku. Według niemieckich mediów, które powołują się na tamtejszą policję, Polak przed śmiercią próbował przeszkodzić zamachowcowi; miał m.in. chwycić za kierownicę.(