Dziennik Gazeta Prawana logo

Skarb Państwa pokryje koszty pogrzebu polskiego kierowcy, który zginął w Berlinie

22 grudnia 2016, 12:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Znicze i kwiaty na miejscu tragedii
Znicze i kwiaty na miejscu tragedii/PAP/EPA
Wojewoda zachodniopomorski Krzysztof Kozłowski podjął decyzję, że zarówno pogrzeb, jak i sprowadzenie ciała zmarłego tragicznie w Berlinie kierowcy, będzie sfinansowane z budżetu Skarbu Państwa – poinformowało PAP biuro prasowe Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Data pogrzebu nie została jeszcze ustalona. - - powiedziała w czwartek rzeczniczka zachodniopomorskiego wojewody Agnieszka Muchla.

Jak dodała, rodzina zamarłego kierowcy jest otoczona opieką policyjnych psychologów. - wyjaśniła.

W poniedziałek wieczorem 40-tonowa ciężarówka z polskimi numerami rejestracyjnymi wjechała w tłum ludzi odwiedzających jarmark świąteczny na Breitscheidplatz w Berlinie. Zginęło 12 osób, blisko 50 odniosło rany. Ciężarówka należała do polskiego przedsiębiorcy; kierowcą był jego kuzyn, ale to nie on prowadził auto, które posłużyło do zamachu, tylko poszukiwany obecnie mężczyzna. 37-letni Łukasz Urban został wcześniej zastrzelony.

Wzruszający gest brytyjskiego kierowcy. Zbiera pieniądze dla rodziny zamordowanego  Polaka
"Nazywam się David Duncan i uruchomiłem tę zbiórkę, by pomóc rodzinie Łukasza Urbana" - pisze na stronie GoFundMe.com brytyjski kierowca. David chce zabrać 50 tysięcy funtów, czyli ponad ćwierć miliona złotych. I prawie już mu się to udało.
"Nie znam Łukasza, ale ta historia mnie zszokowała" - pisze David na stronie gofundme.com/van9vwuk. "Zdecydowałem się adresować mój apel do wspólnoty kierowców, a także poza nią". Cel, który stawia sobie David jest jasny - chce zebrać 50 tysięcy funtów (ponad ćwierć miliona złotych), które w całości trafić mają do rodziny zamordowanego 19 grudnia  kierowcy.
"Żadna suma pieniędzy nie zwróci Łukaszowi życia, ale mam nadzieję, że wspomogą one jego rodzinę" - napisał David, który aukcję założył 20 grudnia.
W momencie, w którym piszemy te słowa, miał już zebranych 47 tysięcy funtów, więc można założyć, że zbiórka zakończy się sukcesem.
Wśród wpłacających dominują drobne kwoty - to zazwyczaj 5 lub 10 funtów.
"Spoczywaj w pokoju Łukasz - kierowcy z Wielkiej Brytanii i spoza niej" - tak kończy swój wpis David Duncan.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj