Według informacji PAP głównym celem śledztwa jest ustalenie, czy 13-latka jest bezpieczna i jaką rolę w jej zniknięciu miała jej matka, która mieszka na stałe w Polsce. Na tym etapie postępowania policja nie potwierdziła, czy jest brany pod uwagę scenariusz, że dziewczynka mogła stać się ofiarą porwania rodzicielskiego.

Według przekazanych opinii publicznej szczegółów dziecko opuściło Wielką Brytanię 25 maja pociągiem Eurotunnel, zapewniającym przeprawę przez kanał La Manche. Dziewczynka podróżowała w towarzystwie mieszkającej w Londynie przyjaciółki swej matki. Trasa i cel przejazdu nie zostały upublicznione.

Jak zaznaczono, wszystkie możliwe konsekwencje karne będą rozpatrywane na dalszym etapie śledztwa.

Na mocy brytyjskiej ustawy z 1984 roku doprowadzenie do wyjazdu dziecka z kraju na ponad 28 dni bez zgody osoby mającej uprawnienia rodzicielskie lub sądu jest traktowane jako przestępstwo. Współpracę międzynarodową służb w tej sprawie reguluje konwencja haska dotycząca cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę z 1980 roku. Zarówno Polska jak i Wielka Brytania są jej sygnatariuszami.

Według ostatnich publicznie dostępnych statystyk brytyjskiego rządu za lata 2012-2013 do Polski uprowadzono 29 dzieci. To drugi najwyższy wynik, po Indiach (32), a przed Irlandią (28) i Niemcami (18).

Z kolei według danych polskiego resortu sprawiedliwości w 2016 roku prowadzono postępowania w trybie konwencji haskiej dotyczące 43 porwań rodzicielskich z Wielkiej Brytanii do Polski oraz 33 - z Polski do Wielkiej Brytanii. To najwyższy wynik wśród wszystkich państw.