Sędziowie są dzisiaj dużo bardziej niezależni niż byli wcześniej, wzmocniliśmy niezależność sędziowską, wzmocniliśmy obiektywność - mówił Morawiecki. - Europejski Trybunał Praw Człowieka w 1998 r. wprowadził dokładnie taką samą regułę wcześniejszego odejścia na emeryturę sędziów, jaką my teraz wprowadzamy; robimy to, co w wielu innych krajach, niczego innego nie robimy - dodał. 

W środę rano w siedzibie Parlamentu Europejskiego w Strasburgu trwa debata poświęcona przyszłości Unii Europejskiej, w której głos zabrał m.in. premier Mateusz Morawiecki. Szef polskie rządu, po swoim wystąpieniu, odpowiadał na pytania europosłów.

Nie wiem czy wiecie, że sędziowie stanu wojennego, sędziowie w latach '80 skazywali moich towarzyszy broni na 10 lat więzienia (...) i wielu innych skazywali na wieloletnie więzienia. Moi koledzy byli, niektórzy z nich, zamordowani - mówił premier.

Czy wiecie, że ci sędziowie z czasów stanu wojennego, niektórzy z nich, ci, którzy wydawali haniebne wyroki, dzisiaj są w tym bronionym czasami przez was Sądzie Najwyższym? - pytał europosłów Morawiecki. - Jest kilku sędziów stanu wojennego, którzy do dzisiaj tam są - dodał.

Dlatego - jak oświadczył premier - wspomnienie o "Solidarności" musi zawierać też taką refleksję, że "ten postkomunizm nie został u nas przezwyciężony". - My walczymy z tym postkomunizmem właśnie poprzez reformę wymiaru sprawiedliwości - wskazał Morawiecki.

Bardzo wielu naszym partnerom, przyjaciołom z Europy Zachodniej trudno zrozumieć naszą polską rzeczywistość, środkowoeuropejską rzeczywistość, bo mieliście to ogromne szczęście, że nie żyliście 50 lat w komunizmie i mieliście to szczęście być po dobrej stronie żelaznej kurtyny. U nas niestety życie wyglądało zupełnie inaczej - powiedział premier.

"Gdyby nie żelazna kurtyna i tragiczny podział Europy po II wojnie światowej, Polska również byłaby założycielem wspólnot europejskich"

Zdaniem Morawieckiego, gdyby nie żelazna kurtyna i tragiczny podział Europy po II wojnie światowej, Polska również byłaby założycielem wspólnot europejskich, zgodnie z wolą polskiego rządu na uchodźstwie. - Tamten podział postawił polskie społeczeństwo poza nawiasem pierwszej fali integracji europejskiej, ale również poza nawiasem zrównoważonego rozwoju - mówił premier.

Dziś, tym bardziej, jako pełnoprawny członek Unii chcemy jak najmocniej wpisać się w poszukiwanie konstruktywnego programu dla naszego kontynentu. Jak każdy naród Europy mamy wobec niej swoje oczekiwania, ale mamy też wiele do zaoferowania - wskazywał.

Nie sposób zrozumieć ciągłości i istoty Europy bez uznania jej greckich, rzymskich i w końcu judeochrześcijańskich korzeni. Bez chrześcijaństwa europejska różnorodność nigdy nie osiągnęłaby tak dziś cenionego, szczególnie w tej Izbie, poczucia uniwersalizmu, jedności w różnorodności - ocenił Morawiecki.

Ta dewiza naszej Unii to nie są tylko puste słowa. Nasze narody zostały ukształtowane przez setki lat poprzez swoją kulturę i instytucje. Uszanowanie tych narodowych tożsamości jest fundamentem zaufania w UE. Pluralizm konstytucyjny wpisany w art. 4 Traktatu jest ogromną wartością i każdy kraj w Unii ma prawo kształtowania swojego systemu prawnego zgodnie ze swoimi tradycjami - mówił.

Szef rządu podkreślił, że dla niego idea europejska zawsze była polską racją stanu. - Dzisiaj, pomimo prawie 30 lat od upadku komunizmu, wciąż jesteśmy w trudnym procesie zszywania europejskiego doświadczenia, europejskiej pamięci. Dzielące nas różnice nie mogą jednak przesłaniać wspólnego celu, jakim jest bezpieczeństwo naszych obywateli i rozwój ekonomiczny - oświadczył Morawiecki.

Premier: idea parlamentaryzmu, demokracji i rządów prawa - zakorzenione w polskiej kulturze politycznej

Jak podkreślił premier we wstępie swojego wystąpienia, to zaszczyt dla niego, że może przemawiać w PE i przedstawiać polski punkt widzenia nt. najważniejszych wyzwań stojących przed UE.

To również zaszczyt przemawiać tu, w Parlamencie Europejskim, który spośród wszystkich instytucji Unii Europejskiej w największym stopniu odzwierciedla głos jej obywateli, wyrażony w demokratycznych wyborach - wskazał Morawiecki.

Zaznaczył, że PE "jest ważnym miejscem dla funkcjonowania UE, nie tylko jako instytucja mająca ogromny wpływ na kształt unijnego prawa, ale również forum, gdzie prowadzona jest dyskusja o decyzjach, które wyznaczą kierunki integracji europejskiej w najbliższych latach".

Premier zwrócił uwagę, że Polska w 2018 r. obchodzi 550. rocznicę zwołania pierwszego Sejmu i stulecie odzyskania niepodległości. - To pokazuje, jak głęboko w polskiej kulturze politycznej zakorzeniona jest idea parlamentaryzmu, demokracji i rządów prawa - oświadczył Morawiecki.

Ocenił, że właśnie parlamenty narodowe są "wyrazem głosu suwerena i żywym symbolem demokracji".

W środę rano w siedzibie Parlamentu Europejskiego w Strasburgu rozpoczęła się debata poświęcona przyszłości Unii Europejskiej, w której głos zabrać ma m.in. premier Mateusz Morawiecki. Podczas debaty poza premierem Morawieckim głos zabierze też m.in. wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Valdis Dombrovskis

Jest to ósma z serii debat posłów i europejskich polityków poświęconych tematowi przyszłości Europy. Wcześniej w Parlamencie Europejskim wystąpili premierzy Irlandii, Chorwacji, Portugalii, Belgii, Luksemburga i Holandii oraz prezydent Francji. W kolejnych debatach o przyszłości UE planowany jest m.in. udział liderów z Grecji, Estonii, Rumunii i Niemiec.