Jeszcze cztery miesiące temu dezaprobatę wobec prezydenta Donalda Trumpa i sposobu sprawowania przez niego władzy wyraziło 56 proc. badanych, a pozytywną opinię o prezydencie - 40 proc.

W ostatnim sondażu, którego wyniki zostały opublikowane w piątek, większość badanych - aż 63 procent - uznało za słuszne nieustanie krytykowane przez Trumpa jako "polowanie na czarownice" dochodzenie specjalnego prokuratora Roberta Muellera powołanego do zbadania wszystkich wątków związanych z zarzutami o mieszanie się Rosji w amerykańskie wybory prezydenckie 2016 roku.

Większość badanych także nie chce odwołania Jeffa Sessionsa, obecnie ostro krytykowanego przez prezydenta Trumpa, ze stanowiska ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.

Jednak Amerykanie są prawie równo podzieleni w odpowiedzi na pytanie, czy przeciw Donaldowi Trumpowi powinno być wszczęte postępowanie Kongresu USA zwane impeachmentem, grożące odwołaniem go z urzędu prezydenta.

Za rozpoczęciem takiego procesu wobec Donalda Trumpa opowiedziało się 49 proc. badanych w sondażu telewizji ABC i dziennika "The Washington Post", odmiennego zdania było 46 proc. badanych.

Na pocieszenie dla prezydenta Trumpa, najbardziej niepopularnego prezydenta w powojennej historii Stanów Zjednoczonych, badania przeprowadzone na zlecenie telewizji ABC i dziennika "The Washington Post", podobnie jak inne badania tego typu przeprowadzone ostatnio, wykazały niewzruszone poparcie Republikanów dla obecnego prezydenta.

Zadowolonych z rządów prezydenta Trumpa jest aż 78 procent członków Partii Republikańskiej. Tymczasem niezadowolonych z Trumpa i stylu sprawowania przez niego władzy jest 93 proc. członków Partii Demokratycznej i 59 proc. Amerykanów, którzy nie są formalnie związani z żadną z dwóch głównych amerykańskich partii politycznych.

Sondaż telewizji ABC i stołecznego dziennika został przeprowadzony między 26 sierpnia a 29 sierpnia, w wyjątkowo złym dla Trumpa okresie - Michael Cohen, zausznik prezydenta i jego adwokat, przyznał się do oszustw finansowych i do płacenia za milczenie kobietom, które miały stosunki seksualne z Trumpem, a Paul Manafort, były szef kampanii wyborczej Trumpa, został uznany winnym przestępstw podatkowych i oszustw bankowych. Dodatkowo w tych dniach prezydent Trump był powszechnie krytykowany za swoje nietaktowne zachowanie po śmierci swojego częstego krytyka senatora Johna McCaina (zmarł w ubiegłą sobotę).

Badania przeprowadzono wśród 1003 uprawnionych do głosowania Amerykanów.