Polak najlepszym budowlańcem na Wyspach
Pamiętacie opowieści o Bobie Budowniczym? Niestety, są już przestarzałe. Na topie jest za to historia Janusza Jolkowicza, który wygrał właśnie konkurs na najlepszego budowlańca na Wyspach Brytyjskich. Anglicy pokochali go, ponieważ jego ulubionym powiedzeniem jest: "No problem!"
- Polak za granicą
- Polacy wracają z Wysp
- Polacy chcą dawać pracę cudzoziemcom
- Azjaci szturmują nasz rynek pracy
- Wracajcie z Anglii budować stadiony
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jolkowicz ma 41 lat. Kiedyś mieszkał w Rybniku, teraz żyje w Szkocji. Dwa miesiące temu wygrał tam konkurs na Najbardziej Niebiańskiego Budowniczego. Nie spoczął jednak na laurach i właśnie został najlepszym fachowcem w swojej branży na całych Wyspach. Oba konkursy zorganizowała Federacja Mistrzów Budowlanych. Największa brytyjska organizacja skupiająca budowlańców.
Polaka nagrodzono za pozytywne nastawienie, determinację i mistrzowskie opanowanie fachu. Do konkursu nominowali go inwestorzy - Lou i Billa Oppenheim. Mieli problem ze znalezieniem fachowców, którzy podjęliby się zbudowania domku na przepięknym wzgórzu nad Loch Tay w Perthshire w Szkocji - pisze portal goniec.com.
Małżeństwo Oppenheim ze zdumieniem obserwowało, jak Jolkowicz w ciągu pół godziny zbudował podjazd do transportu materiałów budowlanych. Następnie polska ekipa, nie zważając na deszcz i wiatr, wykopała bez problemu fundamenty w skalistej ziemi.
“Zostałem przez nich nominowany, bo pracowaliśmy bardzo ciężko, przy bardzo złej pogodzie. Gdy zaczynaliśmy pracę, okropnie wiało i padało cały czas, więc musieliśmy pracować pod plandeką” - opowiada polski majster dziennikarzom BBC News.
"Byliśmy pod wrażeniem pogody ducha Janusza, jego poświęcenia i wysokiego standardu pracy" - mówią państwo Oppenheim. "Nigdy nie narzekał, a jego ulubionym powiedzeniem było: "No problem!’”

























~k2010-08-02 08:16
to jest smutne, ze tylko do takich robot sie nadajemy. niestety malo ktory wyksztalcony polak awansuje na eksponowane i dobrze platne stanowisko np konsultanta w medycynie. owszem popracuje, ale o awansie moze zapomniec, co jakis czas dla poprwanosci politycznej i wobec strachu o zarzucenie rasizmu awansuja hindusa lub azjate, ale nie polaka.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!