Meszal: Hamas będzie walczył do końca
Nie będzie pokoju. Lider polityczny Hamasu odrzucił izraelskie warunki rozejmu. Pozostaje nadzieja, że to tylko pogróżki.
- Kto potępi Hamas?
- Media: 70-osobowa rodzina zabita w Gazie
- Biały fosfor parzy i powoduje pożary
- Izrael stawia dwa warunki pokojowe
- Zobacz, co dzieje się w ostrzeliwanej Gazie
- Hamas przyznaje się do porażki
- Polityka zagraniczna Jolanty Szczypińskiej
- Protesty przeciw Izraelowi wstrząsnęły Europą
- Rakiety z Libanu lecą na Izraelczyków
- Tunele, które wywołały wojnę
- ONZ oskarża Izrael o masowy mord
- Przeczytaj raport z oblężonego miasta
- ONZ żąda natychmiastowego pokoju
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mieszkający na stałe w Syrii przywódca Hamasu Chaled Meszal oświadczył, że jego ugrupowanie nie przyjmie warunków rozejmu postawionych przez Izrael. Według słów hamasowskiego przywódcy zbrojny opór będzie kontynuowany aż do zakończenia izraelskiej ofensywy w Strefie Gazy.
Na zwołanym w sprawie izraelskiej ofensywy szczycie państw arabskich w stolicy Kataru Dausze Meszal wezwał też zebranych liderów państw arabskich do zerwania stosunków z Jerozolimą.
Od trzech tygodni Izrael prowadzi w rządzonej przez Hamas Strefie Gazy operację wojskową pod kryptonimem "Płynny ołów". W gwałtownych walkach zginęło już ponad 1100 osób, w tym dziesięciu żołnierzy izraelskich i ponad 1090 Palestyńczyków, a ponad 5 tysięcy osób zostało rannych. Izraelczycy zabili też kilku ważnych dowódców Hamasu. Wczoraj w nalocie zginął Said Sejam, szef resortu spraw wewnętrznych organizacji. Palestyńscy ekstremiści już zapowiedzieli krwawą zemstę.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!