Groźny Bill goni Clintonów i rodzinę Obamy
To miał być zasłużony urlop w ciepłym miejscu. Jednak były amerykański prezydent Bill Clinton i jego żona Hillary, szefowa dyplomacji USA, musieli uciekać z Bermudów. Wszystko przez zbliżający się groźny huragan Bill. Jednak wybrzeże stanu Massachusetts, gdzie skryli się Clintonowie, i gdzie odpoczywa rodzina Baracka Obamy, to kolejny cel kataklizmu.
- Nawałnice zabijały. Siedem osób nie żyje
- Bill Clinton odsłonił swój pomnik
- Pierwszy sztorm tropikalny idzie na Florydę
- Amerykanie nie wierzą Obamie, że jest lepiej
- Clinton odsłoni swój pomnik w Kosowie
- Tropikalny sztorm Ida jest już huraganem
- El Niño powrócił. Pogoda może oszaleć
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Bill", choć osłabł i teraz kwalifikowany jest jako huragan drugiej kategorii (w pięciostopniowej skali), wciąż jest groźny. Władze Bermudów ostrzegały mieszkańców, by w chwili ataku żywiołu zostali w domach.
Teraz "Bill" przesuwa się w stronę Stanów Zjednoczonych. Stan podwyższone gotowości ogłosiły już wałdze stanu Massachusetts. Ostrzeżenia wysłano m.in. do znanych ośrodków wypoczynkowych na wyspach Nantucket i Martha's Vineyard. Właśnie tam spędzają wakacje bliscy amerykańskiego prezydenta i państwo Clintonowie. Tam też, według plotek, zaplanowano ślub ich córki Chelsea.
Czy huragan, którego prędkość wiatru sięga 165 kilometrów na godzinę, przeszkodzi w tych planach? To okaże się wkrótce.





































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!