Dziennik Gazeta Prawana logo

W USA groziło mu 50 lat więzienia

27 września 2009, 14:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gdy w 1977 roku Roman Polański został zatrzymany w USA, postawiono mu aż sześć zarzutów, w tym zgwałcenia 13-latki. Groziło mu nawet 50 lat więzienia. Jednak jego obrońcy dogadali się z oskarżycielami. Dlaczego więc reżyser "Pianisty" zdecydował się na ucieczkę i życie banity?

Polański został o sześć różnych przestępstw. Prokuratorzy zgodzili się jednak na : reżyser z nieletnią, o co oskarżano go w Los Angeles, a pozostałe hrabstwa wycofały zarzuty.

Poza tym Polański miał poddać się . Gdy wyszedł z aresztu, doszły go słuchy, że sędzia nie uwzględni zawartego wcześniej układu. Dlatego zdecydował się na . Dlaczego akurat tam? M.in. dlatego, że Francja ze Stanami Zjednoczonymi. USA nie mogły go więc ścigać w tym kraju.

>>> Czytaj więcej o zatrzymaniu Polańskiego

Czy reżyser "Noża w wodzie" miał się czego bać? Zdaniem prokuratorów, nie groziło mu wieloletnie więzienie, bo sądy w takich wypadkach wymierzają karę , a najwyżej za kratami. Rzecznik sądu mówi nawet, że Polański prawdopodobnie dostałby i nadzór sądowy.

Po ucieczce Polańskiego przez 30 lat nie działo się nic. Reżyser, podróżując po świecie, wybierał tylko te kraje, w których nie mógł go dopaść amerykański wymiar sprawiedliwości.

W międzyczasie głos zabrała owa 13-latka, która dziś ma już 45 lat. przyznała, że zgodziła się na seks z reżyserem i nie ma do niego żalu. Sama też , tłumacząc, że wyciągania brudów z przeszłości rujnuje jej życie rodzinne.

Przełom nastąpił w ubiegłym roku po emisji filmu dokumentalnego telewizji HBO, . Były prokurator okręgowy hrabstwa Los Angeles, Roger Gunson, który oskarżał Polańskiego, powiedział, że gdyby był na jego miejscu, również opuściłby kraj.

>>> Czytaj także: "Zatrzymanie Polańskiego to miał być show"

Film w zupełnie nowym świetle postawił także Laurence'a J. Rittenbanda, który sam - organizował publiczne konferencje prasowe i specjalne spotkania. Mowa jest także o tym, że wysłanie Polańskiego na badania psychiatryczne było bezprawne, bo nie było konsultowane z obrońcami Polaka.

W związku z tym obrońcy Polańskiego złożyli do sądu wniosek o . Spotkali się jednak z odmową, a reżyser wciąż był poszukiwany listem gończym. Aż do dziś.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj