Violetta Paprocka z gabinetu marszałka Grzegorza Schetyny, poinformowała, że "sprawa rozstrzygnie się ostatecznie na wtorkowym posiedzeniu Prezydium Sejmu". Jak dodaje, nawet gdyby projekt legalizujący związki nie wszedł pod obrady na najbliższym posiedzeniu, to marszałkowi i tak zależy, by skierować go do komisji jeszcze przed wyborami - pisze "Rzeczpospolita".

Na projekcie aborcyjnym i legalizującym związki partnerskie jednak nie koniec. Okazuje się, że w ostatnich tygodniach przyspieszeniu uległy też komisyjne prace nad ustawami dotyczącymi kwestii związanych z in vitro. Potwierdza to Marek Balicki z SLD. Jednak wątpi, że przepisy wejdą w życie, bo jest za mało czasu na dokończenie prac legislacyjnych w tej kadencji.

Politolodzy nie mają złudzeń, że Platformie chodzi wyłącznie poprawę wizerunku na stracie kampanii. "Wprowadzanie pod obrady w ostatnim momencie tak kontrowersyjnych projektów to typowe umizgi wyborcze. Platforma chce się pokazać jako partia dla wszystkich" - tłumaczy dr Jacek Kloczkowski, politolog z krakowskiego Ośrodka Myśli Politycznej.