Płacił za zakupy monetą 500-złotową
Jak za ogromne zakupy zapłacić jedną monetą? Wystarczy sporo pewności siebie i ogromna naiwność sprzedawcy. 25-latek wpadł w Lublinie po tym, jak próbował zapłacić za zakupy 500-złotową monetą. Jak się okazało, to nie był jego pierwszy raz. Dopiero siódmemu sprzedawcy nie spodobał się ogromny nominał i napis... Polska Rzeczpospolita Ludowa.
- CIA fałszuje dolary?
- Zamiast własnych prac zobaczył podróbki
- W Armenii zapłacisz Bońkiem
- Uwaga na fałszywe euro!
- Sprawdź, czy nie płacisz fałszywką
- Wpadł, bo chciał płacić miliondolarowym banknotem
- Policjanci zablokowali serwer z fałszywymi stronami banków
- Podróbka iPhone'a tak okrutna, że aż fajna
- Złota moneta-gigant w Warszawie
- Schowaj Niemena do portfela
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
500 złotych na jednej monecie? W czasach galopującej inflacji, podnoszenia stóp procentowych i zawirowań na giełdach, wszystko jest możliwe. Tak zapewne rozumowali lubelscy sprzedawcy, skoro bez mrugnięcia okiem przyjmowali za zakupy monetę o trzycyfrowym nominale.
Ale 25-latek w końcu wpadł w ręce policji. Lublinianin postanowił zarobić na łatwowierności sprzedawców ze swojego miasta. Płacił za zakupy 500-złotową monetą. I udało mu się aż sześć razy przekonać kasjerów, że sam dostał pensję w takich monetach.
Czujności sprzedawców nie budził nawet napis "Polska Rzeczpospolita Ludowa", ani data dowodząca, że monetę wybito w latach 80. Dopiero gdy po wyjściu mężczyzny sprawdzali wartość monety, okazywało się, że była ona w obiegu do 1989 roku, a po denominacji jest odpowiednikiem dzisiejszych... pięciu groszy. A dla kolekcjonerów ma wartość około jednego złotego.
25-latek wpadł za siódmym razem, kiedy czujny sprzedawca od razu wezwał policję. Policjantom także próbował wmówić, że dostał taką monetę w pensji i nie sądził, że wyszła z obiegu. Ale mundurowi szybko ustalili, że nie pierwszy raz młodzieniec opowiada takie bajki. Teraz za oszustwo grozi mu osiem lat więzienia.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!