Śledczy uniewinnili Wieczerzaka i Jamrożego
Prokuratorzy kapitulują. Nie doszukali się afer w Totalizatorze Sportowym, PZU oraz PZU Życie, choć przez lata twierdzili, że obaj prezesi tych spółek - Grzegorz Wieczerzak i Władysław Jamroży - narazili skarb państwa na wielomiliardowe straty. Teraz po cichu umarzają sprawy - pisze "Puls Biznesu".
- Grzegorz Wieczerzak nie pójdzie za kraty
- Były prezes PZU Życie odpowie za narkotyki
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dziennikarze dotarli do najnowszej decyzji Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prowadzącej śledztwo w sprawie Totalizatora. Okazuje się, że śledczy umorzyli wszystkie jego najważniejsze wątki. Powód? Brak znamion przestępstwa. Ale przez lata prokuratura utrzymywała, że byli prezesi hazardowej spółki narazili ją na ponad 50 milionów złotych strat - pisze "Puls Biznesu".
Na decyzję o umorzeniu wpływ miały trwające kilka miesięcy przesłuchania biegłego, w których uczestniczyli podejrzani ze swymi obrońcami. "Biegły nie wypadł zbyt dobrze, a prokuratura bała się wpadki przed sądem" - wyjaśnia informator "Pulsu Biznesu".
Główny akt oskarżenia w sprawie Wieczerzaka o wyrządzenie PZU Życie ponad 170 milionów złotych strat upadł w kwietniu 2004 roku w rezultacie nieprawidłowości w pracy powołanych przez prokuraturę biegłych i szkolnych błędów popełnionych na początku śledztwa.
Siedem lat po aresztowaniu byłego szefa PZU Życie kolejne śledztwa prokuratury są umarzane, a te które są jeszcze w toku - stoją w miejscu, pewnie czekając na umorzenie - pisze "Puls Biznesu".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!