Choć sąsiedzi powiadomili policję o przetrzymywaniu kobiety na strychu domu w Bujnowie koło Sieradza w Łódzkiem, to opieka społeczna wiedziała o tym od dawna. Jak podaje RMF, 48-letnia Marianna cierpiąca na zespół Downa mieszkała tam od trzech lat.

"Znamy warunki, w jakich przetrzymywana była kobieta, ale twierdziła ona, że jest jej tam dobrze, wygodnie, nikt jej tam nie przeszkadza" - mówi Aleksandra Kowalska z opieki społecznej.

Ale sąsiedzi 48-letniej Marianny nie mają wątpliwości, że rodzina się nad nią znęcała. I gdy okazało się, że niemal od roku nie schodzi ze strychu, powiadomili policję. "Rok temu to jeszcze ją widziałem" - mówi radiu RMF jeden z sąsiadów. "Nieraz na wieczór śpiewała sobie" - dodaje.

Rodzina pani Marianny twierdzi, że kobiecie nie działa się krzywda, ale obiecuje jednocześnie, że pani Marianna nie wróci na strych.