Dziennik.plKraj

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

zamknijdziennik.pl

Newsletter

Zapisz się na newsletter a otrzymasz w każdy poniedziałek i piątek aktualne informacje:

  • z kraju i ze świata
  • gospodarcze i polityczne
  • life stylowe

Tylko teraz!

Przy zapisie na newsletter otrzymasz darmową wersję e-booka

“Co legalne, co nielegalne w internecie”

E-book do pobrania na stronie z pomyślnie przeprowadzoną weryfikacja adresu e-mail

Samobójstwo Pazika: wszystko na jedną kartę

2009-01-19 | Ostatnia aktualizacja: 20:08 | Komentarze: 0 | skomentuj

Samobójstwo bezwzględnego, cynicznego mordercy siedzącego w celi może być, według psychologów, skutecznym wyjściem z sytuacji bez wyjścia. Czy tak było z Robertem Pazikiem?

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

PAWEŁ SŁUPSKI: Ma pan do czynienia z następującą postacią: cyniczny morderca, człowiek bez uczuć, typ dresiarza, który z zimną krwią zatłukł człowieka łopatą. Zero żalu, żadnych sentymentów. I ktoś taki popełnia w więzieniu samobójstwo. Czy dla psychologa to normalne?
JAROSŁAW KANIA, wiceszef Świętokrzyskiego Centrum Profilaktyki i Edukacji :
Jak najbardziej. Paradoksalnie, dla takich ludzi samobójstwo to nie oznaka słabości, ale raczej skuteczne wyjście z sytuacji.

Co może pchnąć do samobójstwa takiego człowieka?
To typ człowieka, który ma określony sposób życia. W momencie jak wizja staje się nieaktualna, to samobójstwo po prostu może być wyjściem. Znalezienie się w celi to dla przestępcy oczywista porażka. Do tego dochodzi także wizja głośnego procesu. Warto podkreślić, że człowiek w takiej sytuacji ma ograniczony sposób myślenia, jego świadomość jest zaburzona, wtedy stawia wszystko na jedną kartę.

Czy Robert Pazik mógł zasugerować się tym, że dwóch jego wspólników już wcześniej postanowiło skończyć ze sobą?
Mógł. Z pewnością był to dla niego wyraźny sygnał.

Wyklucza pan desperację?
Tacy ludzie nie mają już nic do stracenia. Nie sądzę, żeby to był akt desperacji. Wygląda na to, że Pazik czekał tylko na dogodną okazję. Abstrahuję oczywiście od innej poważnej wersji: że Pazik nie zabił się sam. To jednak wykracza poza ocenę psychologa.

Paweł Słupski
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «