Dziennik Gazeta Prawana logo

Miał pół godziny, żeby się powiesić

19 stycznia 2009, 15:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
O godzinie 4.40 strażnik zauważył, że Roberta Pazika, skazanego za uprowadzenie i morderstwo Krzysztofa Olewnika, nie widać w monitoringu celi - ustalił DZIENNIK. Wszczął alarm. Nie dało się już jednak nic zrobić. Pazik powiesił się na prześcieradle, w kącie, którego nie obejmował zasięg kamery.

Ostatni raz strażnik widział Roberta Pazika o godzinie 4 nad ranem. , by ukryć się w kąciku sanitarnym, szybko przygotować sobie pętlę, zawiązać ją na szyi i pozbawić się życia. Gdy strażnicy wpadli do jego celi, znaleźli Pazika powieszonego w kącie. Lekarz próbował go reanimować, jednak bezskutecznie. O godzinie 5 stwierdził zgon.

". A o 4 rano rzadko się zagląda do celi. Strażnicy weszli do niej po tym, jak zaniepokoili się, że Pazika nie ma w polu widzenia od dłuższego czasu" - mówi DZIENNIKOWI , rzecznik służby więziennej.

Dlaczego cała cela nie jest monitorowana, mimo że siedział w niej groźny więzień, który musiał być izolowany nawet od innych osadzonych? Który widywał się jedynie ze strażnikami? Wszystko przez prawo osadzonych do choć odrobiny prywatności.

Cele w polskich więzieniach nie są w całości monitorowane, aby więźniowie mogli zachować odrobinę prywatności. "W Stanach Zjednoczonych nikt się nie wiesza, bo tam nie ma możliwości, żeby więzień zniknął z pola widzenia kamery. Ubikacja jest tak obudowana, że zasłonięte jest tylko miejsce "przyziemienia" do deski sedesowej, a resztę widać" - mówi DZIENNIKOWI wysoki rangą .

38-letni Robert Pazik to jeden z trzech bandytów, którzy w sierpniu 2003 roku własnoręcznie udusili porwanego. Pazik miał założyć Olewnikowi plastikową torbę na głowę i zatłuc ofiarę łopatą. Z tej trójki nikt już nie żyje - Wojciech F. powiesił się w czerwcu 2007 roku jeszcze w areszcie, przed rozpoczęciem procesu. Po jego śmierci Pazika, ostatniego żyjącego sprawcę mordu na Olewniku, objęto w płockim więzieniu specjalnym nadzorem.

Po śmierci Kościuka w kwietniu 2008 roku Pazik miał być objęty wyjątkową ochroną - specjalnie wyznaczony funkcjonariusz miał obserwować monitoring celi, a bezpośrednie kontrole zapowiadano nieregularnie "kilka razy na godzinę". Zawsze pilnowało go dwóch lub trzech strażników - do jego celi funkcjonariusze nigdy wchodzili pojedyńczo.

- zapowiadali po śmierci Kościuka wysocy rangą oficerowie więziennictwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj