Dziennik Gazeta Prawana logo

Morderca Olewnika ostrzegał, że się zabije

23 stycznia 2009, 13:34
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Morderca Olewnika ostrzegał, że się zabije
Inne
"To nie koniec samobójstw. Będzie trzecie" - takie ostrzeżenie dostał dyrektor więzienia w Płocku, gdzie powiesił się morderca Krzysztofa Olewnika, Robert Pazik. Według RMF FM szef więzienia wiedział o planowanym samobójstwie. O sprawie wiedzieli również Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Łodzi oraz płocki sąd.

"Rzeczywiście do wszystkich zainteresowanych organów" - mówi nam Marek Lipiński z aresztu śledczego w Łodzi, w którym przebywał wspólnik Pazika, Ireneusz Piotrowski. To właśnie on .

Tymczasem jeszcze dwa dni temu na pytanie DZIENNIKA o to, czy Pazik wcześniej planował samobójstwo rzeczniczka prasowa Służby Więziennej Luiza Sałapa odpowiedziała: "Nie mieliśmy takich informacji". Teraz jednak . O dokumencie nie wiedzieli jednak ani ówczesny minister sprawiedliwości, ani jego zastępca. . "Absolutnie nic nie wiedziałem" - dodaje Marian Cichosz.

Z notatki wynika, że Pazik, zabójca Krzysztofa Olewnika, . Informację pochodzą od zastępcy ochrony z łódzkiego więzienia, który rozmawiał z jednym ze współwinnych porwania Olewnika Ireneuszem Piotrowskim. Ten powiedział mu: .

Pazik miał mówić Piotrowskiemu, że Funkcjonariusz pisze dalej, że , ale służba więzienna mu je odebrała. Na koniec najbardziej szokujące zdanie: - stwierdza funkcjonariusz w notatce.

Notatka przyjechała do płockiego więzienia razem z konwojem wiozącym Pazika ze Sztumu do Płocka. Dyrektor sztumskiego więzienia nie chciał jednak rozmawiać o próbach samobójczych Pazika. "Sprawę prowadzi prokuratura w Ostrołęce, dlatego nie mogę udzielać żadnych informacji" - mówi nam.

Jednak O notatce wiedzieli jeszcze dyrektor Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Łodzi, dyrektor więzienia w Płocku oraz płocki sąd, bo Pazik nie był wtedy jeszcze skazany prawomocnym wyrokiem sądu. Nie wiadomo jednak czy wiedział o niej gen. Jacek Pomiankiewicz odwołany szef służby więziennej. "Nie umiem powiedzieć czy szef wiedział o notatce" - mówi Sałapa.

. Przed procesem powiesił się Wojciech Franiewski. Sławomir Kościuk odebrał sobie życie w tym samym zakładzie karnym, co Pazik - w Płocku.

p


ZBIGNIEW ĆWIĄKALSKI*: Pierwsze słyszę. Nigdy nic mi o tym nie było wiadomo.


Ależ dlaczego? Nie czuję się w obowiązku, posiadać taką wiedzę. Jest wielu znacznie groźniejszych przestępców niż Pazik o których stanie zdrowia i samopoczuciu też nie wiedziałem, bo to nie leży w gestii ministra sprawiedliwości. Jak by to zresztą miało wyglądać? Miałem co rano dostawać raport ze służby więziennej o tym co Pazik, czy groźniejszy od niego Niemczyk je, jak śpi i czy nie myśli o samobójstwie?


Moim zdaniem Cichosz nie wiedział na pewno, a Pomiankiewicz najprawdopodobniej nie wiedział.

*Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj