"Rzeczywiście do wszystkich zainteresowanych organów" - mówi nam Marek Lipiński z aresztu śledczego w Łodzi, w którym przebywał wspólnik Pazika, Ireneusz Piotrowski. To właśnie on .
Tymczasem jeszcze dwa dni temu na pytanie DZIENNIKA o to, czy Pazik wcześniej planował samobójstwo rzeczniczka prasowa Służby Więziennej Luiza Sałapa odpowiedziała: "Nie mieliśmy takich informacji". Teraz jednak . O dokumencie nie wiedzieli jednak ani ówczesny minister sprawiedliwości, ani jego zastępca. . "Absolutnie nic nie wiedziałem" - dodaje Marian Cichosz.
Z notatki wynika, że Pazik, zabójca Krzysztofa Olewnika, . Informację pochodzą od zastępcy ochrony z łódzkiego więzienia, który rozmawiał z jednym ze współwinnych porwania Olewnika Ireneuszem Piotrowskim. Ten powiedział mu: .
Pazik miał mówić Piotrowskiemu, że Funkcjonariusz pisze dalej, że , ale służba więzienna mu je odebrała. Na koniec najbardziej szokujące zdanie: - stwierdza funkcjonariusz w notatce.
Notatka przyjechała do płockiego więzienia razem z konwojem wiozącym Pazika ze Sztumu do Płocka. Dyrektor sztumskiego więzienia nie chciał jednak rozmawiać o próbach samobójczych Pazika. "Sprawę prowadzi prokuratura w Ostrołęce, dlatego nie mogę udzielać żadnych informacji" - mówi nam.
Jednak O notatce wiedzieli jeszcze dyrektor Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Łodzi, dyrektor więzienia w Płocku oraz płocki sąd, bo Pazik nie był wtedy jeszcze skazany prawomocnym wyrokiem sądu. Nie wiadomo jednak czy wiedział o niej gen. Jacek Pomiankiewicz odwołany szef służby więziennej. "Nie umiem powiedzieć czy szef wiedział o notatce" - mówi Sałapa.
. Przed procesem powiesił się Wojciech Franiewski. Sławomir Kościuk odebrał sobie życie w tym samym zakładzie karnym, co Pazik - w Płocku.
p
ZBIGNIEW ĆWIĄKALSKI*: Pierwsze słyszę. Nigdy nic mi o tym nie było wiadomo.
Ależ dlaczego? Nie czuję się w obowiązku, posiadać taką wiedzę. Jest wielu znacznie groźniejszych przestępców niż Pazik o których stanie zdrowia i samopoczuciu też nie wiedziałem, bo to
nie leży w gestii ministra sprawiedliwości. Jak by to zresztą miało wyglądać? Miałem co rano dostawać raport ze służby więziennej o tym co Pazik, czy groźniejszy od niego Niemczyk je, jak
śpi i czy nie myśli o samobójstwie?
Moim zdaniem Cichosz nie wiedział na pewno, a Pomiankiewicz najprawdopodobniej nie wiedział.
*Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości