Emigracyjne radio PRL24 przeprowadziło wczoraj internetową sondę wśród słuchaczy. Polaków zapytano, czy rozważają w najbliższym czasie powrót do kraju z powodu kryzysu na Wyspach. Tylko nieco ponad 11 procent emigrantów przyznało, że planuje powrót do ojczyzny, żeby tam przeczekać recesję. Co ciekawe, co dwudziesty Polak zamierza zmienić Anglię na inny kraj europejski.

25-letnia Anna Poznańska w tym roku kończy studia w Londynie. Początkowo planowała wrócić do Polski i założyć własną firmę marketingową. Teraz już nie jest przekonana.

Chyba zostanę jeszcze kilka lat w Anglii. "Znajomi narzekają, że w Polsce powoli kryzys zaczyna doskwierać. Nie chcę wracać prosto po studiach i dołączyć do szeregów bezrobotnych. Przeczekam na Wyspach albo wyjadę do Holandii, gdzie mam wielu przyjaciół" - opowiada Polka.

Optymistycznie wygląda samopoczucie Polaków w związku z pogarszającą się sytuacją gospodarczą Wielkiej Brytanii. Aż jedna piąta twierdzi, że kryzys nie ma na nich żadnego wpływu. Co więcej, blisko 67 procent emigrantów wciąż uważa, że dużo bardziej niż w Polsce opłaca się im pracować na Wyspach.

"Od kilku miesięcy powtarzam znajomym w kraju - lepsza bieda tutaj niż prosperita w Polsce. U nas w kraju wiele się jeszcze musi zmienić, żebym nie bał się wracać. Na razie takiej pracy jak tutaj w ojczyźnie nie znajdę" - mówi Janek, 27-letni informatyk z Manchesteru.

W sondzie Polskiego Radia Londyn wypowiedziało się ponad 1400 emigrantów.