Lokale do głosowania zostały otwarte punktualnie o godzinie 6.00, a będą czynne do 20.00. W całym mieście uprawnionych do udziału w wyborach jest ponad 135 tysięcy osób. To właśnie oni zdecydują, kto z sześciu kandydatów obejmie schedę po Czesławie Małkowskim.

Do biegu o olsztyński ratusz stanęło sześcioro kandydatów: była posłanka SLD Danuta Ciborowska, która startuje w barwach "Porozumienia olsztyńskiego", były wiceprezydent miasta Piotr Grzymowicz z PSL, Krzysztof Kacprzycki reprezentujący SLD, Krzysztof Krukowski z Platformy Obywatelskiej, europoseł Bogusław Rogalski, który założył własny komitet wyborczy oraz Jerzy Szmit z Prawa i Sprawiedliwości.

Możliwe, że wyniki dzisiejszych, przedterminowych wyborów poznamy już w nocy z niedzieli na poniedziałek.

Olsztynianie muszą dziś wybierać nowego prezydenta swojego miasta, bo w listopadzie 2008 roku w referendum odwołali skompromitowanego Czesława Małkowskiego. Jest on oskarżony o molestowanie sekaualne urzędniczek, a nawet o zgwałcenie jednej z nich, która był w ciąży.

Olsztyńska seksafera wybuchła w styczniu 2008 roku. Wtedy prasa zaczęła publikować cykl artykułów, w których zarzuciła Małkowskiemu molestowanie urzędniczek. Jedną z nich, ciężarną, prezydent miał w marcu ubiegłego roku zgwałcić. Prokuraturę o gwałcie powiadomił ginekolog, ale ponieważ kobieta odmówiła podania personaliów sprawcy, sprawa została umorzona.

Następnie media opublikowały zdjęcia roznegliżowanego mężczyzny w gabinecie i zapisy wulgarnych rozmów telefonicznych, w których mężczyzna namawia rozmówczynię do seksu. Początkowo Małkowski zaprzeczał, by chodziło o niego; twierdził, że zdjęcia są fotomontażem, a nagrania - zmanipulowano.

Po ujawnieniu seksafery nie wszyscy mieszkańcy Olsztyna potępiali Małkowskiego. List w jego obronie opublikowali naukowcy i artyści. Sygnatariusze listu zaprotestowali przeciw osądzaniu prezydenta miasta przez media, a do prokuratura zaapelowali o szybsze prowadzenie sprawy. Falę komentarzy w mieście wywołało także odprawienie mszy w katedrze przez proboszcza w intencji prezydenta. Ksiądz apelował podczas nabożeństwa, by głos sumienia nie został zagłuszony wrzaskiem tłumu.

Ostatecznie jednak Małkowski został odwołany przez mieszkańców Olsztyna. A dziś wybierają jego następcę w przedterminowym głosowaniu.