Jak poinformował PAP w środę rano rzecznik sandomierskich strażaków Bogusław Karbowniczek, zalane są podwórka i podtopione piwnice w domach w części Sandomierza położnej na prawym brzegu Wisły - tych samych, które ucierpiały podczas ubiegłorocznej, wiosennej powodzi.

"Odebraliśmy ponad sto zgłoszeń od mieszkańców. Woda opadowa zagraża także obiektom przemysłowym, m.in. na terenie huty szkła i galerii handlowej w lewobrzeżnej części miasta" - mówił strażak.

Sandomierscy strażacy, wspierani przez zastępy z Opatowa i Ostrowca Świętokrzyskiego wypompowują wodę z zalanych miejsc. Wedługg Karbowniczka akcja jest utrudniona, bo rowy melioracyjne są przepełnione i woda nie znajduje ujścia. Podtopione są także drogi w podsandomierskich gminach: Dwikozy, Wilczyce i Samborzec.

Rzecznik świętokrzyskiej policji Grzegorz Dudek powiedział PAP, że na kilku skrzyżowaniach w Sandomierzu nie działa sygnalizacja świetlna.

Po silnych opadach deszczu na ul. Krakowskiej osunął się fragment skarpy - droga krajowa nr 79 jest nieprzejezdna. Zorganizowany jest objazd przez Łoniów-Lipnik-Sandomierz. Kierowcy ciężarówek muszą kierować się na most w Annopolu na Lubelszczyźnie.

Po drodze krajowej nr 77 samochody osobowe poruszają się bez utrudnień, a ciężarówki są kierowane na objazd drogami wojewódzkimi przez Sandomierz-Tarnobrzeg-Grędów-Stalowa Wola.