Dotychczas sprawdzono zapisy z kamer monitoringów: miejskiego, szkolnego, galerii handlowych i dworcowego, ale nie natrafiono w nich na ślad zaginionej dziewczynki. Efektów nie przyniosło również sprawdzenie komputera Pauliny. Żadna z jej koleżanek też nie wie, co mogło się stać z dziewczynką.

W poszukiwania Pauliny Szczygieł zaangażowanych jest kilkudziesięciu policjantów z komendy miejskiej i wojewódzkiej. W akcję włączyło się też stowarzyszenie Storat z psami.

W dalszym ciągu sprawdzane są dworce kolejowe i autobusowe, strażacy przeszukiwali okolice Wisłoka. Poszukiwania prowadzono także w parkach, rezerwacie przyrody na Lisiej Górze, ogródkach działkowych.

Akcja prowadzona jest na terenie miasta, bowiem nie ma żadnych przesłanek, sugerujących, by dziewczynka opuściła Rzeszów - przyznaje rzecznik rzeszowskiej policji podkom. Adam Szeląg.

Paulina jest uczennicą gimnazjum nr 3 przy Zespole Szkół nr 3 w Rzeszowie przy ulicy Wyspiańskiego. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że dziewczynka wyszła w czwartek przed godziną ósmą rano do szkoły. W szkole była widziana chwilę później. Nie zostając na lekcjach wyszła, prawdopodobnie ze względu na klasówkę z języka niemieckiego. Do tej pory nie wróciła do domu ani nie nawiązała kontaktu z rodziną.

Zaginiona jest ciemną blondynką o niebieskich oczach i długich, prostych włosach, ma owalną twarz. Liczy 156 cm wzrostu, jest średniej, raczej szczupłej budowy ciała. W chwili zaginięcia ubrana była w czarną ortalionową kurtkę pikowaną, pod którą miała szarą bluzę dresową z kapturem w duże kropki; miała na sobie ciemne spodnie dżinsy, podwinięte nad butami, buty typu adidasy koloru czarnego.

Rodzice zaginięcie córki zgłosili na policję w godzinach wieczornych. Wcześniej prawdopodobnie próbowali sami ją odnaleźć.

Policja zwraca się do wszystkich, którzy mają informacje o dziewczynce lub mogące pomóc w jej poszukiwaniach o kontakt z policją pod nr telefonu 997 lub 17 858 33 10.