Reżyser jest zainteresowany sztuką Wojciecha Tomczyka „Bezkrólewie”. Żaden inny teatr nie chciał jej wystawić, ponieważ - jak twierdzi GPC i Klijnstra - są w niej wyraźne odniesienia do katastrofy smoleńskiej.
Klijnstra organizuje publiczne czytanie sztuki, na które chce zaprosić dyrektorów teatrów. Reżyser uważa, że sztuka Tomczyka powinna zostać wystawiona, aby przełamać jednomyślność przekazu mediów w tej sprawie.
mówi Klijnstra w "GPC"
Klijnstra twierdzi, że „Bezkrólewie” to wartościowa sztuka, a jej autora porównuje do Gombrowicza, który celnie prześwietla mechanizmy obecnej władzy. Jego zdaniem jest wielu aktorów i artystów, którzy podzielają jego zdanie, ale boją się ostracyzmu, więc siedzą cicho.
- podsumowuje Klijnstra.
On sam ostracyzmu się nie obawia:
Seryjnego samobójstwa dokonuje się i tak co chwilę na wolności słowa i swobodzie wypowiedzi. Mnie zależy tylko na prawdzie. Jeśli chodzi o Smoleńsk, cały czas nie wiem, co tak naprawdę się stało, a ja chcę to po prostu wiedzieć. Jeśli spotkałby mnie z tego powodu jeszcze większy ostracyzm niż ten, który jest teraz, to zawsze jeszcze mogę pracować w Holandii.