Psycholog, seksuolog i dwoje psychiatrów sporządziło w styczniu opinię dla rzeszowskiego sądu. Na jej podstawie w najbliższy poniedziałek sąd zdecyduje, czy skierować skazanego za poczwórne morderstwo na leczenie do ośrodka w Gostyninie.

Trynkiewicza obserwowano przez tydzień. Biegli wykluczyli chorobę psychiczną. Nie są jednak pewni, czy nie złamie on prawa już po wyjściu na wolność. Na końcu opinii psychologiczno-psychiatrycznej stwierdzili:

Mariusz Trynkiewicz nie jest osobą upośledzoną, jego poziom intelektualny należy określić jako ponad przeciętny. W oparciu o badania psychiatryczne, psychologiczne i seksuologiczne rozpoznajemy u uczestnika głębokie zaburzenie osobowości w postaci osobowości nieprawidłowej antysocjalnej z zaburzeniami preferencji seksualnej o typie pedofilii sadystycznej - piszą biegli.

Trynkiewicz manipulował biegłymi, próbował im wmówić, że terapia w rzeszowskim zakładzie przyniosła efekty.

Deklarowanie przez niego chęci uczestniczenia w terapii po opuszczeniu zakładu karnego jest zabiegiem czysto manipulacyjnym. Neguje swoje aktualne potrzeby seksualne, tłumacząc to wiekiem. Neguje możliwości pojawienia się jakichkolwiek zachowań, które wymknęłyby się w przyszłości jego kontroli - cytuje tvn24.pl dokumenty biegłych.

Z dokumentu wynika, że Trynkiewicz tłumaczył pojawienie się zachowań dewiacyjnych frustracją w związku z powołaniem go do służby wojskowej.

- Zupełnie ignorował fakt, że pozbawił dzieci wolności i zmuszał je do znoszenia jego zachowań, które nawet jeżeli nie miały charakteru erotycznego, dostarczały satysfakcji tylko jemu. Przejawiał tendencje do swoistego uprzedmiotowania dzieci, traktowania ich jako obiektów służących do zaspokojenia jego potrzeb - czytamy w opinii.

Charakter tych zaburzeń oraz stopień ich nasilenia wskazuje, że zachodzi co najmniej wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez opiniowanego czynów zabronionych z użyciem przemocy lub groźby jej użycia przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności seksualnej, podobnych do tych, jakie dokonał w przeszłości.