Europoseł PJN zaproponował, by imieniem legendarnego szpiega CIA nazwać śródmiejski fragment Trasy Łazienkowskiej, obecnie aleję Armii Ludowej. Argumentował, że Polacy zasługują na to, by ulice nazywano imionami prawdziwych bohaterów, a nie organizacji współpracujących ze Związkiem Radzieckim.

Z pomysłem upamiętnienia Ryszarda Kuklińskiego zgadza się warszawski radny Prawa i Sprawiedliwości Maciej Wąsik, choć jego zdaniem imieniem szpiega powinno się nazwać raczej nowopowstałą ulicę czy skwer.

To jest pomysł z kategorii absurdalnych - ocenia z kolei poseł Twojego Ruchu Andrzej Rozenek. Jak dodaje, zdrajcy Polski nie powinni być upamiętniani w jakikolwiek sposób.

Rzecznik stołecznego ratusza Bartosz Milczarczyk mówi, że miasto jest otwarte na takie propozycje, choć przypomina, że ostateczna decyzja należy do radnych. - Z czasem na pewno znajdzie się miejsce, gdzie uda się godnie upamiętnić Ryszarda Kuklińskiego - zapewnia Bartosz Milczarczyk.

Dziś mija 10. rocznica śmierci pułkownika Ryszarda Kuklińskiego, uważanego za jednego z najważniejszych szpiegów CIA w latach 70. ubiegłego wieku. Przekazał Amerykanom kilkadziesiąt tysięcy stron tajnych dokumentów dotyczących Układu Warszawskiego, Polski i Związku Radzieckiego. Za swoją działalność pułkownik został skazany przez komunistyczne sądy na karę śmierci. Został uniewinniony dopiero w 1997 roku. Zmarł 11 lutego 2004 w Tampa na Florydzie.

Obchody 10. rocznicy śmierci Ryszarda Kuklińskiego organizowane są między innymi w Warszawie i w Krakowie.