Nigdzie nie doszło jeszcze do ewakuacji mieszkańców, jednak sytuacja jest poważna. W całym powiecie pracuje 50 jednostek straży pożarnej, w tym 250 ochotników oraz pracowników Państwowej Straży Pożarnej, którzy osłaniają domy workami z piaskiem. Tam, gdzie jest to konieczne, pomagają przy wypompowywaniu wody. 


W gminie Krempna, w miejscowości Polany gałęzie zablokowały przepływ wody przy jednym z mostów. Strażacy próbują go zlikwidować, aby nie doszło do uszkodzenia konstrukcji. 


Wśród trzech rzek przepływających przez Jasło, najtrudniejsza sytuacja jest na Ropie. Stan alarmowy jest tam przekroczony o 50 cm.