Lokalne władze nie wykorzystały jeszcze dostępnego limitu punktów sprzedaży napojów alkoholowych. I coraz częściej dochodzą do wniosku, że należałoby zaostrzyć zasady wydawania zezwoleń na handel napojami wyskokowymi.
– – wskazuje Krzysztof Brzózka, dyrektor Polskiej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA).
W jego ocenie gminy już teraz nie radzą sobie z nadmiarem punktów sprzedaży.
– – wskazuje.
Samorządy z całego kraju lobbują za zmianami w prawie. Miasta zrzeszone w Unii Metropolii Polskich (UMP) przesłały już swoje propozycje do PARPA, a 12 czerwca zajmie się nimi jeden z zespołów Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Trzy dni później odbędzie się spotkanie robocze przedstawicieli UMP i dyrektora PARPA. Z naszych informacji wynika, że do przedsięwzięcia, z inicjatywy prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego, może dołączyć kolejna korporacja samorządowa – Związek Miast Polskich.
ZOBACZ TEŻ: Wódka traci moc. Dlaczego pijemy mniej wysoko procentowych alkoholi?>>>
Samorządowcom zależy m.in. na bardziej elastycznym podejściu do określania limitów sprzedaży alkoholu. Radni już teraz mogą podejmować uchwały limitujące sieć punktów sprzedaży, jednak może to dotyczyć terenu całej gminy, a nie poszczególnych rejonów czy osiedli, szczególnie tych najbardziej problematycznych. Dlatego zależy im na możliwości punktowego określania limitów placówek sprzedających alkohol.
Kolejna propozycja dotyczy możliwości wyznaczania przez urzędników godzin jego sprzedaży. Obecnie gmina może zakazać handlu, powołując się na prawo pracy, ale dotyczy to wszystkich sklepów niezależnie od tego, co sprzedają. Gminy wyraźnie więc nawiązują do rozwiązań zagranicznych. Przykładowo w Budapeszcie od 2007 r. sklepy nie mogą sprzedawać alkoholi od godz. 22 do 6 rano. W Szwecji jest zakaz sprzedaży alkoholu w weekendy. W ciągu tygodnia można go kupić jedynie w specjalnych państwowych sklepach jednej sieci.
Niektóre propozycje miast idą jeszcze dalej. –– wylicza Marta Stachowiak, doradca prezydenta Bydgoszczy.
Swoje propozycje dorzuca Szczecin.
–– wyjaśnia Robert Grabowski z biura komunikacji społecznej szczecińskiego magistratu.
Z kolei zdaniem samorządowców z Torunia przepisy powinny umożliwić cofnięcie zezwolenia już w przypadku przebywania w lokalu nietrzeźwej osoby nieletniej.
– – tłumaczy Aleksandra Iżycka, rzeczniczka prezydenta Torunia.
– Sai – tłumaczy Krzysztof Brzózka.
Nie wszystkim jednak odpowiada kierunek, jaki obrały lokalne władze. Ekspert Forum Obywatelskiego Rozwoju Marek Tatała uważa, że obecne przepisy są na tyle ostre, że ich dalsze zaostrzanie nie doprowadzi do obniżenia liczby osób konsumujących alkohol.
– – przestrzega ekspert.
Resort zdrowia z rezerwą podchodzi do postulatów samorządów. – – kwituje Krzysztof Bąk, rzecznik resortu.